https://www.opowiadania.pl/  

Zarejestruj się  Kontakt z nami  Pomoc 

 

Moje konto Moje portfolio
Ulubione opowiadania
autorzy

Strona główna Jak zacząć Chcę poczytać Chcę opublikować Autorzy Katalog opowiadań Szukaj
Sponsorowane Polecane Ranking Nagrody Poscredy Wyślij wiadomość Forum

Sponsorowane:
25

Imagine

  Nie tylko z tego świata jesteśmy, bo życie się zmienia, ale się nie kończy...  

UŻYTKOWNIK

Nie zalogowany
Logowanie
Załóż nowe konto

KONKURS

W grudniu nagrodą jest książka
LATA
Annie Ernaux
Powodzenia.

SPONSOROWANE

Imagine

Nie tylko z tego świata jesteśmy, bo życie się zmienia, ale się nie kończy...

Bliskie spotkania

Chodźmy...

Pęknięcie - prolog

Gdy rzeczywistość zaczyna przesuwać się o milimetr, Nisa i Ellie odkrywają, że niepokój nie jest już tylko w ich głowach. Drobne pęknięcia, obcy mężczyzna w kapturze i zjawiska, których nie da się wytłumaczyć, wkraczają w ich codzienność.

Sen o Ważnym Dniu

Opowiadanie napisane na konkurs związany ze słowem "JUBILEUSZ". Horror... swego rodzaju (nie do końca poważny).

Rosół

Aż raz, na mojej drodze, wiodącej do niechybnej śmierci,

Interior

Morderczy wyścig przez pustynię. Zmaganie głównego bohatera nie tylko z trudami wyścigu, ale ze swoimi słabościami i przerośniętym ego. Największą przeszkodą do zwycięstwa okazuje się niebanalna dziewczyna.

Mefisto i Carmen

"Nie moja w tym wina, że jak to bywa w świecie Los z przekory nici gobelin życia plecie."

Nowozrodzenie

Czym jest zbawienie.

Nowa Atlantyda

Jedna z przyszłości futurystycznych zawartych w e-booku "Futurystyka" (Przyszłość kiepska)

Nowa płeć

Wierszyk satyryczny

REKLAMA

grafiki on-line

WYBIERZ TYP

Opowiadanie
Powieść
Scenariusz
Poezja
Dramat
Poradnik
Felieton
Reportaż
Komentarz
Inny

CZYTAJ

NOWE OPOWIAD.
NOWE TYTUŁY
POPULARNE
NAJLEPSZE
LOSOWE

ON-LINE

Serwis przegląda:
2499
użytkowników.

Gości:
2498
Zalogowanych:
1
Użytkownicy on-line

REKLAMA

POZYCJA: 82568

82568

Chciałem być - Rozdział 4... promka

wersja do druku

wyślij do znajomych

brak ocen

brak komentarzy

dodaj do ulubionych

Data
25-04-13

Typ
O
-opowiadanie
Kategoria
Komedia/Romans/Przyjaźń
Rozmiar
3 kb
Czytane
265
Głosy
0
Ocena
0.00

Zmiany
25-04-13

Dostęp
W -wszyscy
Przeznaczenie
W-dla wszystkich

Autor: Excelsior Podpis: JK
off-line wyślij wiadomość pokaż portfolio

znajdź opow. tego autora

dodaj do ulubionych autorów
Kiedy 34 letni, niezbyt rozgarnięty życiowo Janek dowiaduje się że może być synem znanego muzyka rockowego jego życie zmienia się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Janek wie że czar może w końcu prysnąć dlatego stara się dotrzeć do rockmana

Opublikowany w:

Chciałem być - Rozdział 4... promka

Parking przed Leroy Merlin piętnaście minut później. Janek Zatrzymał auto w cieniu jakiegoś reklamowego baneru. Oparł czoło o kierownicę i wyjął firmowy notes. Pisał coś metodycznie, jakby od tego zależała równowaga we wszechświecie.

Wyszedł i ruszył w stronę wejścia dla personelu, mijając witryny, za którymi znajomi z działu ogrodowego przeganiali czas między klientami a myślami o tym, co zjeść na przerwie.

W pokoju informatyka panowała przytulna cisza, przerywana tylko stukiem klawiatury i cichym buczeniem klimatyzatora. Marcin wyglądał jakby właśnie wrócił z castingu do reklamy kredytów gotówkowych — okulary Ray-Ban, polówka z logo firmy, której nie było stać na błędy. Siedział z nonszalanckim skupieniem, a Janek stał za jego plecami, czując się trochę jak klient na poczcie, który wkurwia się że to wszystko musi tak długo trwać ale nie chce już nic mówić żeby facetka za szybą znów się nie pomyliła

— To powinno być w systemie już od czternastej — powiedział Janek, zerkając na ekran.

Wziął do ręki telefon leżący na stoliku. Zagrzebał chwilę w menu, a urządzenie pisnęło jak mysz w potrzasku.

— Huawei P30 Pro. Prawie cztery koła w Pleju — rzucił Marcin bez odwracania się, jakby sam był folderem z Media Expertu.

Janek odstawił telefon z takim respektem, jakby był to kawałek C4 z opóźnionym zapłonem.

— Dziesięć, dziewięć, cztery. Poszło — oznajmił Marcin i spojrzał na niego z satysfakcją.

— Darecki by się pewnie wkurwił. Łycha jest twoja.

— Miałeś szczęście, że trafiło na mnie. Polecam się na przyszłość.

Janek kiwnął głową. Ruszył w stronę drzwi.

— Gdybyśmy się minęli, zostawię u Beaty — rzucił jeszcze przez ramię.

Marcin nagle zamilkł. Przez moment wyglądał, jakby walczył z samym sobą. Potem odezwał się cicho, prawie niepewnie:

— Wiesz, jeśli chodzi o tamtą sobotę... Nie zadzwoniłem, bo pamiętam, że nie bardzo lubisz ten lokal i...

— Luz — przerwał mu Janek. — I tak bym nie mógł. Siostra matki miała wieczór panieński.

— Siostra matki? — Marcin zmarszczył brwi.

Janek zerknął na zegarek.

— Sorry, muszę spadać. Na dziale pewnie już masakra.

Po kolejnym kwadransie Janek wsiadł do auta i wyjechał zupełnie bez pośpiechu. Muzyka w radiu grała coś neutralnego, ale i tak nie słuchał.

Korytarz przy gabinecie kierownika tonął w napięciu. Klienci gromadzili się przed drzwiami jak wierni czekający na objawienie. Gdzieś w tle ktoś mówił coś o zwrocie wiertarki. Atmosfera gęstniała.

Z wnętrza gabinetu rozległ się wrzask.

— Do kurwy nędzy!

Tak to był Darek — człowiek, który uważał, że krzykiem rozwiąże każdą logistyczną katastrofę.

Na hali głównej, nad głowami klientów, migał na czerwono absurdalnie wielki napis z ledowego wyświetlacza:

"DO KAŻDEGO ZAKUPIONEGO U NAS DZIŚ HOT DOGA – PUSZKA 5L FARBY BECKERS ZA 1 PLN – UDANEGO DNIA!"

Ktoś właśnie kupował trzy hot dogi, nie bardzo wiedząc, co zrobi z piętnastoma litrami farby ale nie był to przecież problem którym trzeba się zająć już teraz na miejscu.

Podpis: 

JK 2025
 

Dodaj ocenę i (lub) komentarz

wersja do druku

wyślij do znajomych

brak ocen

brak komentarzy

dodaj do ulubionych

ZALOGUJ SIĘ ŻEBY DODAĆ OCENĘ

Twoja ocena:
5 4,5 4 3,5 3 2,5 2 1,5 1

ZALOGUJ SIĘ ŻEBY DODAĆ KOMENTARZ
Twój komentarz:

zmień kolor tła zmień kolor tła zmień kolor tła zmień kolor tła

zmiejsz czcionkę czcionka standardowa powiększ czcionkę powiększ czcionkę
Bliskie spotkania Pęknięcie - prolog Sen o Ważnym Dniu
Chodźmy... Gdy rzeczywistość zaczyna przesuwać się o milimetr, Nisa i Ellie odkrywają, że niepokój nie jest już tylko w ich głowach. Drobne pęknięcia, obcy mężczyzna w kapturze i zjawiska, których nie da się wytłumaczyć, wkraczają w ich codzienność. Opowiadanie napisane na konkurs związany ze słowem "JUBILEUSZ". Horror... swego rodzaju (nie do końca poważny).
Sponsorowane: 25Sponsorowane: 20
Auto płaci: 20
Sponsorowane: 15
Auto płaci: 100

 

grafiki on-line

KATEGORIE:

więcej >

Akcja
Dla dzieci
Fantastyka
Filozofia
Finanse
Historia
Horror
Komedia
Kryminał
Kultura
Medycyna
Melodramat
Militaria
Mitologia
Muzyka
Nauka
Opowiadania.pl
Polityka
Przygoda
Religia
Romans
Thriller
Wojna
Zbrodnia
O firmie Polityka prywatności Umowa użytkownika serwisu Prawa autorskie
Reklama w serwisie Statystyki Bannery Linki
Zarejestruj się  Kontakt z nami  Pomoc
 

www.opowiadania.pl Copyright (c) 2003-2025 by NEXAR All rights reserved. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Prawa autorskie do publikowanych treści należą do ich autorów. Nazwy i znaki firmowe innych firm oraz produktów należą do ich właścicieli i zostały użyte wyłącznie w celu informacyjnym.