https://www.opowiadania.pl/  

Zarejestruj się  Kontakt z nami  Pomoc 

 

Moje konto Moje portfolio
Ulubione opowiadania
autorzy

Strona główna Jak zacząć Chcę poczytać Chcę opublikować Autorzy Katalog opowiadań Szukaj
Sponsorowane Polecane Ranking Nagrody Poscredy Wyślij wiadomość Forum

Sponsorowane:
25

Imagine

  Nie tylko z tego świata jesteśmy, bo życie się zmienia, ale się nie kończy...  

UŻYTKOWNIK

Nie zalogowany
Logowanie
Załóż nowe konto

KONKURS

W grudniu nagrodą jest książka
LATA
Annie Ernaux
Powodzenia.

SPONSOROWANE

Imagine

Nie tylko z tego świata jesteśmy, bo życie się zmienia, ale się nie kończy...

Bliskie spotkania

Chodźmy...

Sen o Ważnym Dniu

Opowiadanie napisane na konkurs związany ze słowem "JUBILEUSZ". Horror... swego rodzaju (nie do końca poważny).

Mefisto i Carmen

"Nie moja w tym wina, że jak to bywa w świecie Los z przekory nici gobelin życia plecie."

Rosół

Aż raz, na mojej drodze, wiodącej do niechybnej śmierci,

Nowa Atlantyda

Jedna z przyszłości futurystycznych zawartych w e-booku "Futurystyka" (Przyszłość kiepska)

Nowozrodzenie

Czym jest zbawienie.

Nowa płeć

Wierszyk satyryczny

Ró-ża

Na skrawku zapisane

Tezeusz

Piosenka z audiobooka "Dopalacze poetyckie"

REKLAMA

grafiki on-line

WYBIERZ TYP

Opowiadanie
Powieść
Scenariusz
Poezja
Dramat
Poradnik
Felieton
Reportaż
Komentarz
Inny

CZYTAJ

NOWE OPOWIAD.
NOWE TYTUŁY
POPULARNE
NAJLEPSZE
LOSOWE

ON-LINE

Serwis przegląda:
1280
użytkowników.

Gości:
1280
Zalogowanych:
0
Użytkownicy on-line

REKLAMA

POZYCJA: 82663

82663

Imagine

wersja do druku

wyślij do znajomych

brak ocen

brak komentarzy

dodaj do ulubionych

Data
25-09-02

Typ
O
-opowiadanie
Kategoria
Filozofia/Psychologia/Religia
Rozmiar
6 kb
Czytane
1263
Głosy
0
Ocena
0.00

Zmiany
25-11-21

Dostęp
W -wszyscy
Przeznaczenie
W-dla wszystkich

Autor: Voyager Podpis: Andrzej Jarosz
off-line wyślij wiadomość pokaż portfolio

znajdź opow. tego autora

dodaj do ulubionych autorów
Nie tylko z tego świata jesteśmy, bo życie się zmienia, ale się nie kończy...

Opublikowany w:

Internecie

Imagine

Nie zastanawiajcie się, czy to była kobieta, czy mężczyzna, powiedzmy, że chodzi o Imagine i nie wątpmy, że to wszystko działo się naprawdę, bo życie po śmierci się zmienia, ale się nie kończy. Są na świecie rzeczy, o których się nawet nie śniło największym filozofom.
Imagine poznał ponad dwadzieścia lat temu, nie pałali do siebie zbytnią sympatią, zachowując względem siebie ostrożną rezerwę, a po jakimś czasie ich drogi jeszcze bardziej się rozeszły. Coś tam czasem o sobie przypadkowo usłyszeli i jakieś dwa lata temu postanowił pomóc Imagine wykaraskać się z emocjonalnych kłopotów, ale zrezygnował pod wpływem splotu okoliczności niezbyt dobrze rokujących na przyszłość. Mijali się poźniej czasem na mszach w kościele, kiedy przystępowali do Pańskiego Stołu. Dochodziły go też słuchy, że Imagine chce ze sobą skończyć, a potem się dowidział, że nie żyje.
Mówi się, że Pan Bóg zabiera człowieka z tego świata w najbardziej dla niego dogodnym momencie. Pewnie tak, bo kochający nas niebieski Ojciec zna ten moment, ale ludzie go nie znają i dlatego nie powinniśmy wyręczać Boga, przecinając nić życia, bo dwa są ciężkie grzechy, które Panu Bogu najtrudniej wybaczyć. Zabójstwo, bo się krzyżuje boskie plany i samobójstwo, bo się odrzuca dar życia. Bywa, że oba te grzechy łączą się ze sobą w fatalny węzeł potęgujący zbrodnię. Zachęcanie człowieka do odebrania sobie życia, to wspomagane samobójstwem zabójstwo.
Wiele ludzi przyszło na pogrzeb Imagine, zamówiono msze za zbawienie duszy, a niedługo potem zaczęła mu się ukazywać koło kościoła nieznajoma postać. Z początku nie zwracał na nią większej uwagi, a kiedy po roku spotkali się w galerii handlowej, to chciał jej ofiarować w prezencie swoją powieść o szkalnej górze.
- Może pomoże w rozwoju duchowym - nadmienił z życzliwym uśmiechem.
Wycofał się z propozycji, kiedy zobaczył, że została przyjęta ze zmieszaniem i odszedł, a na spotykaną później nadal obok kościoła postać nie zwracał większej uwagi.
I tak to trwało do momentu, aż ją pewnego razu spotkał wchodząc do apteki, a kiedy się odwrócił przy okienku podczas płacenia kartą, to ją zobaczył za sobą w kolejce i pomyślał zirytowany, że chce mu podglądnąć kod zabezpieczający karty. Od tego czasu zaczął częściej myśleć o tych dziwnych spotkaniach i doszedł do wniosku, że ma do czynienia ze zjawą, być może z pokutującą duszą, i pomodlił się kilka razy o jej zbawienie.
Od owej chwili zjawa zaczęła mu się ukazywać w kościele podczas niedzielnych nabożeństw. Siadała w ławce kilka rzędów przed nim i spoglądając na niego od czasu do czasu jakby trochę niepewnie, z ukosa, dała się w końcu rozpoznać jako Imagine. Wiedząc o kogo chodzi, pomodlił się już teraz konkretnie o zbawienie Imagine. W następujących po sobie dniach i miesiącach, odmówił trzy Koronki do Bożego Miłosierdzia, trzy części Różańca i ofiarował trzy przyjmowane podczas nabożeństw Komunie Święte.
Niedługo potem zobaczył Imagine wieczorową porą na przykościelnym skwerze obok leżącego na ziemi bezdomnego, nad którym pochylał się policyjny patrol.
- No, cóż - pomyślał zasmucony pod adresem Imagine. - Pokutująca dusza.
Jakiś czas potem podszedł po niedzielnym nabożeństwe do stojącej w tłumie ludzi przed kościołem Imagine i zapytał, czemu się tak dziwnie spotykają, na co w odpowiedzi usłyszał wymijają odpowiedź, że to może ktoś inny, podobny.
- Może - skwitował i odchodząc, spojrzał Imagine głęboko w oczy, życząc na odchodne Bożego Błogosławieństwa.
- Bóg zapłać - usłyszał za sobą cicho i wyraźnie.
Poszedł do domu, zatopiony w niewesołych myślach, bo chociaż rozumiał i akceptował, że skoro Pan Bóg coś takiego dopuszcza, to widocznie tak trzeba, ale przez Imagine zaczynał tracić spokój.
Trochę był tymi spotkaniami poirytowany i przestraszony. Tak to trochę odbierał, jakby był przez Imagine przymuszany do wstawienniczej modlitwy i postanowił, że postara się pokutującą duszę przy okazji sfotografować.
- Ciekawe, czy wyjdzie na zdjęciu - rozmyślał i niedługo potem zobaczył Imagine na fejsbukowym zdjęciu z odbywającej się wokół kościoła procesji.
- No, teraz, to już chyba naprawdę dosyć tej natarczywości - skonkludował i sięgnąwszy po różaniec, poprosił o pomoc Matkę Boską. - Pomóż mi, Niebiańska Mamusiu, żeby mi się ta zjawa przestała ukazywać, żeby mnie przestała prześladować, żeby mnie zostawiła w spokoju.
Modlił się do Niepokalanej bez grzechu pierworodnego poczętej, odmawiając trzecią bolesną część Różańca.
Pomogło, bo po tej modlitwie zobaczył Imagine dopiero po dość długim czasie, kiedy przystępował do Komunii. W skierowanym na niego spojrzeniu siedzącej w ławce postaci było tak wiele rozpaczliwej prośby o pomoc, że przyjmowaną Eucharystię ofiarował za zbawienie owej wołającej o ratunek duszy.
Jakiś czas potem pojechał do Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w krakowskich Łagiewnikach, gdzie podczas spowiedzi opowiedział spowiednikowi o wszystkim, a następnie ofiarował za duszę Imagine związany z sanktuarium i rokiem jubileuszowym odpust.
Dał również za Imagine w swojej parafii na mszę, która została odprawiona popołudniową porą w święto Bożego Ciała. Przyjętą podczas nabożeństwa Eucharystię ofiarował za zbawienie Imagine, a po wyjściu z kościoła dostrzegł duszę na skwerze stojącą pośród wyszłych z kościoła uczestników nabożeństwa. Ubogo ubrana postać odstawała swoim zaniedbanym, wymiętym wyglądem od reszty odświętnie ubranych ludzi, jakby chciała dać do zrozumienia, że jest w o wiele gorszej od żyjących sytuacji, bo się sama za siebie pomodlić nie może.
Po przyjściu do domu, sięgnął po różaniec i znowu poprosił o pomoc Matkę Boską, żeby mu się ta zjawa przestała ukazywać i od tego czasu ma spokój, a co dalej będzie, to czas pokaże. Bądź wola Twoja, Panie Boże, bo Ty wiesz najlepiej, jako wszechwiedzący i kochający Ojciec, co dla mnie i nie tylko dla mnie jest najlepsze.
Wiele faktów w tej historii zostało pominiętych, bo nie mnie osądzać, bo kto z nas jest bez winy, niech pierwszy rzuci kamieniem. Ja nie rzucę. Również i dlatego, bo co kto wysyła do świata, to od świata do niego powraca.
Spośród tych, co doczytali do końca, może niektórzy westchną o wieczny odpoczynek dla Imagine i nie zapominajmy, że jeżeli westchnienie jest kubkiem wody, to Eucharystia jest spadającą na spragnioną duszę obfitością życiodajnego deszczu.

Podpis: 

Andrzej Jarosz W tym roku
 

Dodaj ocenę i (lub) komentarz

wersja do druku

wyślij do znajomych

brak ocen

brak komentarzy

dodaj do ulubionych

AUTOR WYŁĄCZYŁ OCENIANIE

Twoja ocena:
5 4,5 4 3,5 3 2,5 2 1,5 1

AUTOR WYŁĄCZYŁ KOMENTOWANIE
Twój komentarz:

zmień kolor tła zmień kolor tła zmień kolor tła zmień kolor tła

zmiejsz czcionkę czcionka standardowa powiększ czcionkę powiększ czcionkę
Bliskie spotkania Sen o Ważnym Dniu Mefisto i Carmen
Chodźmy... Opowiadanie napisane na konkurs związany ze słowem "JUBILEUSZ". Horror... swego rodzaju (nie do końca poważny). "Nie moja w tym wina, że jak to bywa w świecie Los z przekory nici gobelin życia plecie."
Sponsorowane: 25Sponsorowane: 15
Auto płaci: 100
Sponsorowane: 10
Auto płaci: 10

 

grafiki on-line

KATEGORIE:

więcej >

Akcja
Dla dzieci
Fantastyka
Filozofia
Finanse
Historia
Horror
Komedia
Kryminał
Kultura
Medycyna
Melodramat
Militaria
Mitologia
Muzyka
Nauka
Opowiadania.pl
Polityka
Przygoda
Religia
Romans
Thriller
Wojna
Zbrodnia
O firmie Polityka prywatności Umowa użytkownika serwisu Prawa autorskie
Reklama w serwisie Statystyki Bannery Linki
Zarejestruj się  Kontakt z nami  Pomoc
 

www.opowiadania.pl Copyright (c) 2003-2025 by NEXAR All rights reserved. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Prawa autorskie do publikowanych treści należą do ich autorów. Nazwy i znaki firmowe innych firm oraz produktów należą do ich właścicieli i zostały użyte wyłącznie w celu informacyjnym.