https://www.opowiadania.pl/  

Zarejestruj się  Kontakt z nami  Pomoc 

 

Moje konto Moje portfolio
Ulubione opowiadania
autorzy

Strona główna Jak zacząć Chcę poczytać Chcę opublikować Autorzy Katalog opowiadań Szukaj
Sponsorowane Polecane Ranking Nagrody Poscredy Wyślij wiadomość Forum

Sponsorowane:
25

Imagine

  Nie tylko z tego świata jesteśmy, bo życie się zmienia, ale się nie kończy...  

UŻYTKOWNIK

Nie zalogowany
Logowanie
Załóż nowe konto

KONKURS

W grudniu nagrodą jest książka
LATA
Annie Ernaux
Powodzenia.

SPONSOROWANE

Imagine

Nie tylko z tego świata jesteśmy, bo życie się zmienia, ale się nie kończy...

Bliskie spotkania

Chodźmy...

Sen o Ważnym Dniu

Opowiadanie napisane na konkurs związany ze słowem "JUBILEUSZ". Horror... swego rodzaju (nie do końca poważny).

Mefisto i Carmen

"Nie moja w tym wina, że jak to bywa w świecie Los z przekory nici gobelin życia plecie."

Rosół

Aż raz, na mojej drodze, wiodącej do niechybnej śmierci,

Nowa Atlantyda

Jedna z przyszłości futurystycznych zawartych w e-booku "Futurystyka" (Przyszłość kiepska)

Nowozrodzenie

Czym jest zbawienie.

Nowa płeć

Wierszyk satyryczny

Ró-ża

Na skrawku zapisane

Tezeusz

Piosenka z audiobooka "Dopalacze poetyckie"

REKLAMA

grafiki on-line

WYBIERZ TYP

Opowiadanie
Powieść
Scenariusz
Poezja
Dramat
Poradnik
Felieton
Reportaż
Komentarz
Inny

CZYTAJ

NOWE OPOWIAD.
NOWE TYTUŁY
POPULARNE
NAJLEPSZE
LOSOWE

ON-LINE

Serwis przegląda:
1371
użytkowników.

Gości:
1371
Zalogowanych:
0
Użytkownicy on-line

REKLAMA

POZYCJA: 82673

82673

Pogrzeb

wersja do druku

wyślij do znajomych

pokaż oceny

pokaż komentarze

dodaj do ulubionych

Data
25-09-19

Typ
O
-opowiadanie
Kategoria
Duchy/Religia/Inne
Rozmiar
4 kb
Czytane
375
Głosy
1
Ocena
5.00

Zmiany
25-09-19

Dostęp
W -wszyscy
Przeznaczenie
W-dla wszystkich

Autor: zodiak Podpis: zodiak
off-line wyślij wiadomość pokaż portfolio

znajdź opow. tego autora

dodaj do ulubionych autorów
Krótkie opowiadanie o tym, że idąc na pogrzeb po drodze zawsze można dowiedzieć się, co znaczy życie wieczne

Opublikowany w:

Pogrzeb

Z domu wyszedłem 40 minut przed czasem. Było wczesne pochmurne popołudnie. Wsiadłem do tramwaju linii dziewięć, na rondzie Grzegórzeckim przesiadłem się w „czwórkę” i po przejechaniu kilkuset metrów wysiadłem przy ul. Rakowickiej. Następny przystanek był jakieś pół kilometra dalej. Poszedłem pieszo.
Kiedy przechodziłem obok wiaty przystankowej zauważyłem, że siedzi tam ktoś bardzo podobny do Adama. Podszedłem bliżej. To nie możliwe – pomyślałem podchodząc jeszcze bliżej. To był Adam. Zanim stanąłem przed nim przyglądnąłem mu się uważnie, ale wszystko wskazywało na to, że to właśnie on. Ubrany w starą zniszczoną kurtkę, z dwiema wyładowanymi po brzegi torbami i nieodłącznym aparatem przewieszonym na pasku przez szyję.
- Adam, co ty tu robisz?
- Cześć. Czekam na tramwaj? A ty?
- Idę… Jadę… na twój pogrzeb.
- Jak miło z twojej strony. Ja się nie wybieram, nie lubię pogrzebów.
- Adam, jak to nie... lubisz, przecież ty nie żyjesz. Dzisiaj jest twój pogrzeb. Za 15 minut rozpoczyna się msza święta. To niemożliwe, że siedzisz tu sobie tak po prostu.
Kiedy wypowiadałem te słowa czułem, jak z mojej twarzy odpływa krew. Na przeciwko rumianego Adama wyglądałem jak duch, ale to przecież był on...
- A co mam robić?
- No przecież nie żyjesz. Jak ktoś jest martwy, to nie siedzi sobie na przystanku.
- A dlaczego nie? Nie słyszałeś nigdy o życiu wiecznym? Z tego co pamiętam jesteś chrześcijaninem.
- Jestem. I słyszałem o życiu wiecznym.
- No to ja właśnie żyję sobie… wiecznie – powiedział i uśmiechnął się otwierając ustu. Policzki miał zaczerwienione, jakby godzinami chodził po ulicach. Patrzył mi przy tym w oczy, tak, jak patrzy człowiek, który poznał wszystkie tajemnice. Po chwili zamknął usta i przełknął ślinę.
- Mam ciastko, chcesz? Z marmoladką - powiedział sięgając do jednej z reklamówek po paczkę słodkości. Odmówiłem, a on ugryzł jedno. Okruszki zleciały na kurtkę. Otrzepał je niedbale.
- Adam, jak to jest żyć wiecznie? Dlaczego targasz te torby i siedzisz na przystanku. Przecież…
- Co, myślałeś, że po śmierci człowiek trafia na chmurkę i wesoło patrzy na wszystkich z góry? Wyobrażasz sobie mnie na obłoczku? To musiałaby być potężna chmura.
Chciałem się uśmiechnąć, ale nie potrafiłem
- Adam, ale ja nie rozumiem. Przecież po śmierci…
- Po śmierci człowiek trafia tam, gdzie sobie zasłużył.
- I ty sobie zasłużyłeś na chodzenie w brudnych, poplamionych ciuchach, utykanie na nogę, targanie ciężkich toreb i wysiadywanie na przystankach?
Adam milczał, spoglądając jedynie na swoje ubranie, jakby szukał rzekomych plam.
- Nie rozumiem tego Adam. A gdzie ty w ogóle teraz się wybierasz?
- Jadę do kościoła robić zdjęcia. Dziś jest wigilia dla ubogich. Wszyscy pojechali na rynek robić fotki jarmarku i bogatych turystów. A kto zrobi zdjęcia potrzebującym?
- Ty po śmierci dalej pracujesz?
- Ja nigdy nie pracowałem.
Nagle usłyszałem, jak za moimi plecami zatrzymuje się tramwaj.
- To tramwaj na cmentarz. Jedź – powiedział Adam.
- Jak mam jechać na twój pogrzeb, jeśli ty jesteś tutaj?
- Kiedyś to zrozumiesz, a teraz jedź bo głupio będzie, jak spóźnisz się na mój pogrzeb. Wypada okazać szacunek osobie zmarłej.
- No chyba tak… To jadę… Cześć… Adam.
- Nie zapomnij położyć róży na mojej trumnie. Bardzo je lubię.
- Z tego co wiem, to zostałeś skremowany?
- Co? Oburzył się i niemal wstał z ławki.
- Spalili mnie?
- Tak słyszałem, mówili, że ma być urna z prochami.
Jego pięści zacisnęły się na uchwytach torem i już miał wejść do tramwaju kiedy drzwi się zatrzasnęły. Usłyszałem tylko głuche, ale donośne.
– Po moim trupie!

Podpis: 

zodiak 2023
 

Dodaj ocenę i (lub) komentarz

wersja do druku

wyślij do znajomych

pokaż oceny

pokaż komentarze

dodaj do ulubionych

ZALOGUJ SIĘ ŻEBY DODAĆ OCENĘ

Twoja ocena:
5 4,5 4 3,5 3 2,5 2 1,5 1

ZALOGUJ SIĘ ŻEBY DODAĆ KOMENTARZ
Twój komentarz:

zmień kolor tła zmień kolor tła zmień kolor tła zmień kolor tła

zmiejsz czcionkę czcionka standardowa powiększ czcionkę powiększ czcionkę
Bliskie spotkania Sen o Ważnym Dniu Mefisto i Carmen
Chodźmy... Opowiadanie napisane na konkurs związany ze słowem "JUBILEUSZ". Horror... swego rodzaju (nie do końca poważny). "Nie moja w tym wina, że jak to bywa w świecie Los z przekory nici gobelin życia plecie."
Sponsorowane: 25Sponsorowane: 15
Auto płaci: 100
Sponsorowane: 10
Auto płaci: 10

 

grafiki on-line

KATEGORIE:

więcej >

Akcja
Dla dzieci
Fantastyka
Filozofia
Finanse
Historia
Horror
Komedia
Kryminał
Kultura
Medycyna
Melodramat
Militaria
Mitologia
Muzyka
Nauka
Opowiadania.pl
Polityka
Przygoda
Religia
Romans
Thriller
Wojna
Zbrodnia
O firmie Polityka prywatności Umowa użytkownika serwisu Prawa autorskie
Reklama w serwisie Statystyki Bannery Linki
Zarejestruj się  Kontakt z nami  Pomoc
 

www.opowiadania.pl Copyright (c) 2003-2025 by NEXAR All rights reserved. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Prawa autorskie do publikowanych treści należą do ich autorów. Nazwy i znaki firmowe innych firm oraz produktów należą do ich właścicieli i zostały użyte wyłącznie w celu informacyjnym.