DRUKUJ

 

Co Ty jeste¶??

Publikacja:

 04-12-24

Autor:

 anonymous0987
"Co Ty jeste¶? Konik? A dlaczego jeste¶ taki duży? Jeste¶ nawet większy od mojego tatusia.
A co to? To Twoje uszy? Tak ¶miesznie nimi machasz. Ja tak nie umiem.
Ale masz wielki nos. Tobie też mamusia karze wycierać nos w chusteczkę? Moja mi karze.
Pokazać Ci moj± chusteczkę? Chcesz?
Pan Andrzej mówi, że nie potrzebujesz chusteczki. To tak mój Mi¶. Mamusia mówi, że misie nie maj± katarku. Ty też nie masz?
Ale masz fajne oczy. Takie br±zowe jak tatu¶ i Mi¶. Ja mam szare, takie same jak mamusia.
Jak robi± koniki? Pieski szczekaj±, kotki miaucz±, a Ty? Pan Andrzej mówi, że konie czasem rż±. Zarżysz dla mnie? Jak się rży?
Co Ty jesz? Pan Andrzej mówi, że trawę, sianko i zboże, a zamiast słodyczy marchewkę i cukier w kostkach. Ja nie lubię marchewki, ale mamusia mówi, że muszę j± je¶ć, bo jest zdrowa.
A gdzie jest Twoja mamusia?
Mogę Cię dotkn±ć?
Boję się? Nie zrobisz mi nic złego?
Ale jeste¶ mięciutki. Tak jak mój mi¶, ale on jest bardziej br±zowy.
Pokazać Ci mojego misia? Popatrz. Ma na imię Mi¶. Też jest taki mięciutki i cieplutki. Lubię go przytulać.
On wszędzie ze mn± chodzi. Czasem biegniemy na ł±kę i bawimy się w łapanego. Albo chowamy się w kwiatkach. To nic, że nie mogę chodzić. Z Misiem zawsze biegamy. Czasem idziemy razem do parku, pobiegać z innymi dziećmi. Mi¶ biega naprawdę szybko, ale ja szybciej. Zawsze wygrywam. A Ty, szybko biegasz?
Wiesz, czasem robi mi się smutno, że nie mogę chodzić. Muszę się wtedy do kogo¶ przytulić. Mogę do Ciebie? Jeste¶ taki mięciutki..."

-Jaki to problem, wsi±¶ć na konia – mówisz – noga w strzemiono, odbijasz się drug± i już jeste¶ w siodle.
Popatrz na to dziecko. Co czujesz, gdy widzisz w jaki sposób patrzy na konia? Chłonie go cał± swoj± osob±. Czuje respekt i podziw. Bardzo się boi, ale chce go dotkn±ć. Przezwycięża w końcu strach. Głaszcze jego miękk± sier¶ć, przytula się i rozmawia z nim w duszy. Ani Ty, ani ja tak nie potrafimy.
Co czujesz? Ja czuję smutek. Kiedy patrzę na to niepełnosprawne dziecko i u¶wiadamiam sobie, że nigdy nie wskoczy na konia, nie pobiegnie, nie pozna tych, zdawało by się banalnych, uczuć, jakich dostarcza nam ¶wiat.
Wstyd mi za siebie, jak pomy¶lę, że czasem użalam się nad sob±. Jaki to ja biedny i nieszczę¶liwy, a to guzik prawda. Ty też pomy¶l czasem nad tym.
Rzeczy dla nas codzienne i banalne, dla takich ludzi mog± być piękne. Piękne, bo trudno dostępne.


Wstyd mi też, bo nie umiałem wyrazić, tego co chciałem, tak jak chciałem. No trudno. Musiałem spróbować...

Data:

 23.12.2004

Podpis:

 yourek

http://www.opowiadania.pl/main.php?id=showitem&item=11592

 

Powyższy tekst został opublikowany w serwisie opowiadania.pl.
Prawa autorskie do tre¶ci należ± do ich twórcy. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Szczegóły na stronie opowiadania.pl