DRUKUJ

 

III

Publikacja:

 05-02-12

Autor:

 banshee
opadły w niekwestionowanym
niby wdzięku
dźwięku
krojonego chleba
na kuchennym blacie
szacie
niejednokrotnie nienoszonej
skurczyły się do rozmiaru
większośći
podłości
za siebie rzucanych
zatańczyły klaustrofobicznie
w pokłonach
bijących na oślep

w niedopałek
zadymił
szczerością
zatęchłym
niby powietrzem
skamieliną nieżyciowo
elastyczną

po fakcie

Data:

 2004

Podpis:

 Wina

http://www.opowiadania.pl/main.php?id=showitem&item=12914

 

Powyższy tekst został opublikowany w serwisie opowiadania.pl.
Prawa autorskie do treści należą do ich twórcy. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Szczegóły na stronie opowiadania.pl