DRUKUJ

 

DOJUTREK

Publikacja:

 07-09-29

Autor:

 KUKI
Jest Dojutrek miłym chłopcem,
lecz porządki są mu obce.
Długo może trwać zabawa,
a porządek? Inna sprawa.

Brać używać, tak wygodnie,
tutaj bluza a tam spodnie.
To dla niego jest zbyt trudne,
układanie- takie nudne!

Do pokoju wejść się nie da.
Tu spychacza jest potrzeba!
A sprzątaczek trzy tuziny,
by sprzątało ze dwie zimy.

Jak tu chodzić stawiać nogi,
gdy nie widać już podłogi.
Ciocia Hela na cymbałach,
gdy stanęła to fruwała.

A na dziku co z plastiku,
wujek zrobił fiku-miku.
Gdy na palcach weszła babcia,
to zgubiła swego kapcia.

Weź, pozbieraj tych żołnierzy!
Nie posłuchał- dziadek leży.
Też zająca złapał tato.
Dosyć tego! Odrzekł na to.

Masz posprzątać mi to zaraz!
Wszystko schować? Złożyć? Na raz?
Więc powrzucał jak się dało,
Lecz wypadło, pospadało!

Jutro wszystko złożę ładnie,
że nic z szafy nie wypadnie.
Do pojutrza jutro przeszło
i tak kilka dni mu zeszło.

A gdy mama szła na loda,
to on prędko! Już! Na schodach!
Nie! Dziś synku idę sama!
Jutro pójdziesz- rzekła mama.

Poszedł sam na kosza tato.
Łzy Dojutrek roni na to.
Do pokoju smutny wrócił,
i też sam się w nim przewrócił.

Nie ma lodów, piłki nie ma.
Płacząc składał, tak jak trzeba.
Każda rzecz na miejscu była.
Szafa wszystko pomieściła.

Jakie było poruszenie!
Jaka radość i zdumienie!
Choć ślimaczą przebył drogę,
do dziś mówi- wszystko mogę!

I powiedział jeszcze tak:
Ten kto nie ma dzisiaj chęci,
nawet jutro się wykręci!

Data:

 ukończone 29.09.07

Podpis:

 KUKI

http://www.opowiadania.pl/main.php?id=showitem&item=36959

 

Powyższy tekst został opublikowany w serwisie opowiadania.pl.
Prawa autorskie do treści należą do ich twórcy. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Szczegóły na stronie opowiadania.pl