DRUKUJ

 

Za płótnem źrenic.

Publikacja:

 10-01-27

Autor:

 Ilonka=)
Potłukłam źrenice jak ulubiony kwiat. Zerwałam z nich tajemnicę. Już czarna przestrzeń nie zamknie w sobie tysiąca wspomnień i utraconych nadziei. Nie pochłonie kolejnego sekretu i nienazwanych wprost myśli. Przez kolorową dziurkę oczu zajrzałam w głąb duszy. Oparłam się o orzechową ścianę tęczówek. Przerwałam ważną naradę serca i duszy. Stroiły się przed lustrem źrenic, obserwując zewnętrzny świat. Znieruchomiały, kiedy przezroczysta przestrzeń rozbiła się w drobny mak. Kryształki ściągnęły na siebie promienie zachodzącego słońca, iskrząc się wszystkimi kolorami tęczy. Emocje utkwiły we mnie spojrzenie, śmiech zatrzymał się w połowie powstrzymując dźwięk. Zadrżała tafla smutku. Kilka kropel uronił płacz, które miękko opadły na chropowatej powierzchni serca. Dusza otarła drogocenne perły opuszkiem palca, nie odwracając ode mnie wzroku.
Zatarła się granica między światem zewnętrznym a wewnętrznym. Balansuję na granicy dwóch rzeczywistości, które choć uzależnione od siebie, boją się wzajemnie.
Rozdarłam szczęście na pół. Poćwiartowałam smutek żalem. Pozbawiona jakichkolwiek odczuć, oderwałam od nosa miodowy pieg. A potem kolejny i kolejny, pozbawiając ich słodyczy. Usta zdarły z siebie czerwoną szatę. Marzenia schowały się za plecami duszy, przytulając się do policzka serca.
Dusza próbowała wszystkich chronić, zerkając w stronę wiary. Ta zaś próbowała nakłonić do działania nadzieję. Kolorowa ulotność dołączyła do walki. Utkwiły we mnie wzrok wszystkie uczucia, próbując odkryć, czego tak naprawdę chciałam. Pragnęłam jedynie poznać to, co kryła w sobie otchłań ciemnych źrenic otoczona orzechowym murem. Prawda wyszła mi naprzeciw. Usiadła obok, wyciągając w moją stronę tacę, na której spoczywało subtelne słowo: sens. Zawstydzona uniosłam spojrzenie. Sięgnęłam po kilka piegów i rozsypałam je miękko na rumianych policzkach.
Dusza z sercem uśmiechnęły się ze zrozumieniem i zabrały się za zaklejanie rozbitych źrenic, gdy ja ześliznęłam się po nosie do świata, który wyciągnął ku mnie ramiona. Wtuliłam się w ciepłe promienie słońca, kurcząc się w sobie.

Data:

 styczeń 2010

Podpis:

 Ilona

http://www.opowiadania.pl/main.php?id=showitem&item=60374

 

Powyższy tekst został opublikowany w serwisie opowiadania.pl.
Prawa autorskie do treści należą do ich twórcy. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Szczegóły na stronie opowiadania.pl