DRUKUJ

 

STABAT MATER

Publikacja:

 16-03-23

Autor:

 tsole
Mój Synu
w Nazarecie
gdzie ludzie znali nas razem
mówiłeś do mnie „Matko”

i przytulałeś się do ziemi
szeptałeś jej także „Matko”
myśląc że nie usłyszę.

Mój Synu
wtopiony w życie miasteczka
skryłeś się w losie ubogich prostych ludzi
dzieliłeś z nimi ciężką pracę rąk
a oni nawet nie przeczuwali
że oto wraz z nimi solidarnie
trudzi się Przedwieczne Słowo.

Lecz ja widziałam w Twoich oczach Światło
sięgające prapoczątków Istnienia
Światło które nie było ze mnie
jak Twoja krew i ciało
mój Synu.

Mój Synu
trudny i wielki

skrywający się w cieniu Swoich Myśli
dojrzewających jak owoc winnego grona
czekający aż przyjdzie Twój czas
moment, w którym jednym ruchem
skierujesz pędzący świat na inne tory.

Choć starzec Symeon mnie uprzedzał
nie sądziłam że ten ruch
będzie taki bolesny
że tak dotąd pełna matki
stanę się krwawiącą pustką.

Lecz mocą mojego "fiat" wiem
że dotykiem Anioła
napełnisz mnie znów nadzieją
jak stągwie winem w Kanie
choć teraz żywisz ziemię
deszczem krwi
kapiącym spod cierniowej korony
mój Synu

Data:

 25-03-2013

Podpis:

 tsole

http://www.opowiadania.pl/main.php?id=showitem&item=79342

 

Powyższy tekst został opublikowany w serwisie opowiadania.pl.
Prawa autorskie do treści należą do ich twórcy. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Szczegóły na stronie opowiadania.pl