DRUKUJ

 

Rekinarium

Publikacja:

 16-06-03

Autor:

 YARI
Chodź mi nalej świta na dnie
jest orkiestra są symfonie
uśmiech jeden serce skradnie
coś ubywa mimowolnie

Szuka rozum błędów w sobie
dość mądrości ma na co dzień
lubi sztorm i chaos w głowie
bywa i jak ten przechodzień

Wczoraj spokój patrz i masz
potargane linie życia
znów nawlekasz coś na maszt
znów Ci wicher to pozrywa

Jak uparty mały żeglarz
nieświadomy wielkiej głębi
wprost do "rekinarium" zmierzasz
jako z brzegu lepszy pierwszy

Szczęście jeszcze wisi kłódka
łańcuch gruby krata ciężka
bo historia jakże smutna
na na główek by podeszła

Wrak dzinikarz poklejony
na śniadanie by zarobił
dając cię z przodu strony
trochę krzywo bo też popił

Odczyt równie niewyraźny
czytelnikiem trzepie równo
szukał Pan pięknej Panny
ku przestrodze skończył smutno

Data:

 Czerwiec 2016

Podpis:

 YARI

http://www.opowiadania.pl/main.php?id=showitem&item=79645

 

Powyższy tekst został opublikowany w serwisie opowiadania.pl.
Prawa autorskie do treści należą do ich twórcy. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Szczegóły na stronie opowiadania.pl