DRUKUJ

 

Wolna Republika Młodzieży

Publikacja:

 19-03-30

Autor:

 mb1994
Marzyłem kiedyś o radykalnej rewolucji. Już pod koniec podstawówki żyłem ideą buntu uczniów przeciw nauczycielom. Rozmyślałem o podziemnej, komunistycznej partii uczniowskiej, która nielegalnie prowadziłaby agitację. Wreszcie wyobrażałem sobie sam akt rewolucji: wielką manifestację uczniowską, która paraliżuje szkołę i prowadzi do kryzysu. W końcu rewolucyjna gwardia uczniowska bierze w niewolę nauczycieli i zamyka ich w więzieniu (szkolnej szatni). Całkowitą władzę przejmują szkolni rewolucjoniści. Po tym etapie następował mój ulubiony moment, czyli dewastacja szkoły, zniszczenie dawnego porządku, likwidacja wszystkiego co kojarzy się z władzą nauczycielską. Jednocześnie tworzy się zupełnie nowe oblicze budynku. Miejsce zmienia nazwę ze ,,szkoły’’ na ,,wolną republikę młodzieży’’. Mottem tej społeczności staje się: ,,uczniowie uczą się sami, uczniowie uczą uczniów, rozrywka i odpoczynek ważniejsze od nauki''. Z czasem powstaje nowa elita, nowa kasta dominująca. W ,,wolnej republice’’ narasta bunt przeciwko przywódcom rewolucji. W końcu służby państwowe zajmują budynek i doprowadzają do upadku całego przedsięwzięcia. Po dawnej szkole zostają tylko zrujnowane mury. Potem te ruiny nawiedzają reporterzy i inni ciekawscy, którzy delektują się melancholią, płaczą nad stratami i z nostalgią wspominają okres świetności, kiedy szkoła była normalna, kiedy była zarządzana przez nauczycieli…

Data:

 30 marca 2019 r.

Podpis:

 mb1994

http://www.opowiadania.pl/main.php?id=showitem&item=81161

 

Powyższy tekst został opublikowany w serwisie opowiadania.pl.
Prawa autorskie do treści należą do ich twórcy. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Szczegóły na stronie opowiadania.pl