DRUKUJ

 

We wzgłuszonym odbiorniku

Publikacja:

 22-06-05

Autor:

 MankHoody
Szukam sensu zagubiony
We wzgłuszonym odbiorniku
Wiatr szyderczy tnie przez strony
A mnie widu ani słychu
Co ty robisz tam na strychu
Panie Stachu, panie Zdzichu!?
Wystraszony rusza z pichu
I się więcej nie pokazuj
Zeruj ino to butelko!
Mówi do mnie pani Stachu
Chciałby zwiedzić Machu Pichu
A tu skończył martwy w piachu
Rachu cachu, pal ten machu
Prędkość światła - tysiąc machów
W dwie minuty cały Kraków
Jakbyś ciągle miał zielone
Zapierdalać się zachciało
Co, pedały pierdolone!?
Dobra, dobra, zgól se bobra
Skończ pierdolić i się poddaj
Zaraz zgaśnie tak jak świeczka
Bo podskoczył do złych ludzi
Dzisiaj pójdzie spać w pościeli
W czarnym worku się obudzi
Nie ma tu kozakowania
Chyba, że masz twarda bania
Wszyscy tutaj żuchwą mielą
A nikt nie chce iść do spania
Mózg wyciągam sobie z głowy
Śrubokrętem wkręcam nowy
Gdzie są wszystkie piękne łanie?
Na parkiecie same krowy
Mach za machem leci nowy
A ty w lesie ruchasz sowy
Dobra, koniec pierdolenia
Na chuj wszystkie te przemowy…

Data:

 6/6/6

Podpis:

 Mank_Hoody

http://www.opowiadania.pl/main.php?id=showitem&item=81669

 

Powyższy tekst został opublikowany w serwisie opowiadania.pl.
Prawa autorskie do treści należą do ich twórcy. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Szczegóły na stronie opowiadania.pl