DRUKUJ

 

Zuchwalstwo nie popłaca...

Publikacja:

 03-08-05

Autor:

 przemek-kuc
Jest późny, letni wieczór. Usiadłem, żeby napisać /przeklęta osa!/ opowiadanie. Każdy autor tworzy rzeczywistość. Tak jak i może ją niszczyć. Autor staje się na parę chwil Bogiem swego własnego wszechświata / no i znowu przyleciała!/. Każdy z nas może na parę chwil stać się panem iluzorycznej przestrzeni, może tworzyć i niszczyć, błogosławić i przeklinać /no i wreszcie zabiłem to małe, bzyczące cholerstwo/.

ZABIJAJĄC OWADA RÓWNIEŻ TWORZYSZ RZECZYWISTOŚĆ, CZŁOWIEKU.

Toteż ludzie, tworząc tekst, mają władzę. Tak jak ja mam nad tobą władzę, czytelniku. Mogę cię (piszę z małej litery, gdyż jesteś tylko drobinką mojego świata) rzucić w wir wojny, umieścić w środku politycznej intrygi albo przenieść parę tysięcy lat wstecz. Jestem Panem i Władcą.

OCH, DOPRAWDY? JA MOGĘ ZNISZCZYĆ TWÓJ ŚWIAT, PO PROSTU NISZCZĄC KARTKĘ, NA KTÓREJ ZNAJDUJE SIĘ TEKST.

Wierzę w Boga, ale nawet Bóg jest niczym w świecie książki wobec autora / czemu czuję mrowienie w palcach?/. Uważam, że autor, jeśli tylko by chciał, mógłby stworzyć świat tak realny, że przeradzający się w rzeczywistość. Autor może być potężniejszy od Boga! Tak! Tak! To jest sedno! Znalazłem złoty środek /chyba robi mi się słabo…/!

ZANUDZASZ…
***
Nazajutrz znaleźli go martwego, martwego, z głową leżącą na stole. Jego oczy wyrażały jakąś dziwną zawziętość, pasję…

A Z RESZTĄ, PISAŁEŚ SŁABE OPOWIADANIA, PRZEMYSŁAWIE…



Data:

 05.08.03 r.

Podpis:

 przemekk

http://www.opowiadania.pl/main.php?id=showitem&item=883

 

Powyższy tekst został opublikowany w serwisie opowiadania.pl.
Prawa autorskie do treści należą do ich twórcy. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Szczegóły na stronie opowiadania.pl