Akcja · 2 min czytania
|01| "Przeszkody"
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Uderzyłem mocno o drzwi. - Otwieraj wreszcie. - Pomyślałem, pukając jeszcze raz tylko głośniej. - Przemek wiem, że tam jesteś! Otwieraj! - Krzyknąłem i w tym momencie usłyszałem odpowiedź. - Nikt taki tu nie mieszka - To była jakaś dziewczyna. Wiedząc jak się w dzisiejszych czasach traktuje gości, odrzuciłem się od drzwi i wskoczyłem na schody. Niestety byłem za wolny, jedna kula z shotguna przeszła mi na wylot przez prawą rękę. - To ja kurwa - krzyknąłem, łapiąc się za rękę i próbując zatamować krwawienie. Do schodów podbiegł Przemek trzymając w ręku broń, a za nią podbiegła jakaś dziewczyna, pewnie to jest ta, która odpowiedziała mi wcześniej. - Ja pierdole, Szymon, co ty tu robisz? - - Nie pierdol. Nie sądzisz, że to nieodpowiedni moment na zadawanie pytań? - Chwile zastanowiłem się i dodałem. - Oczywiście przepraszam, że się tak wyrażam w