Religia · 2 min czytania
09.09.2006
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
potańczyć tam zamierzałem tak po prostu normalnie z uśmiechem na twarzy ekipą przy boku
jak większość dookoła fajerwerków po pustyni szukałem takiej prostej zwyczajnej ciemnej bez jednego ziarnka piasku
latać na kolanach z zamkniętymi oczy skrzydeł chyba nie zabrano nisko głowa przy podłodze odnalazła właściwy dom
łez wybranych nie mogłem ubrać kiedy wszyscy widzieli kiedy ja ich chciałem
pełne morze je wylałeś kiedy jak poganin stałem gdy tylko Ty widziałeś
wspinam się pod tą dziwną górę bez żadnych zabezpieczeń choć tuż obok…