Romans · 7 min czytania
10 lat później
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
To normalne, zakochała się i nic innego się nie liczy. Tylko nie wiedziała że na tej drodze tyle się wydarzy. Dowie się też że miłośc może czasami zawieść. Na szczęście była twarda….
On siatkarz ona siatkarka. Poznali się na boisku. Oboje byli strasznymi buntownikami. Walczyli do końca i nigdy się nie poddawali. Tym ich rozpoznawano, tak było i w co dziennym życiu. Różnił ich tylko wiek, był od niej o 7 lat starszy. Uderzył ją piłką, ona się ze złościła i też go uderzyła i wtedy się zakochali. Minęło kilka miesięcy, mieli wzloty i upadki, ale było dobrze, dalej się kochali.Mieli świetnych przyjaciół. Oboje wyjechali do dużego miasta tam grać w klubie siatkarskim. Miał na imię Przemek ona Agata.
Pewnego dnia zadzwonił do niej telefon: -Słucham? -Ty jesteś pewnie Agata -A kto pyta? -Nieważne, po prostu słuchaj. Odczep się od Przemka, on jest mój z resztą urodzę mu dziecko -Co? Kim w ogóle pani jest? I co pani gada -Masz się od niego odczepić, bo on ma już mnie i córkę I się rozłączyła. Agata usiadła i wszystko przemyślała. Kiedy wrócił Przemek o wszystkim mu opowiedziała. -Przemek miałeś jakąś dziewczynę przede mną -Miałem ale to dawno skończone i nawet nieważne a czemu pytasz? -Bo dzisiaj dzwoniła jakaś kobieta i mówiła że mam się od ciebie odczepić, i – chwila przerwy -I? -i powiedziała że ma z tobą dziecko -Ale to nie możliwe, wiedział bym o tym -A i wyglądało to tak jakbym to ja przeszkadzała bo ona nadal cie kocha -ale ja jej nie kocham -a nawet nie wiesz kto to? -nie wiem, miałem dziewczynę dwa miesiące ale ona już ma męża i dwójkę dzieci. Przez chwilę się zastanawiała, gdy nagle zadzwonił znowu telefon -To znowu ten numer -Daj ja teraz odbiorę … -Tak? -Poznaje już to inny głos, Przemek? Jaki ten świat mały -Cholera kobieto kim ty jesteś -Co nie poznajesz, Karolina -O boże, co ty za głupoty mojej dziewczynie gadasz?! -Nie głupoty, w listopadzie urodzę twoje dziecko. Mówiła takim ironicznym głosem -Wiem gdzie mieszkacie, przyjadę jutro i wszystko omówimy -Co? Skąd ty to wszystko wiesz? Co mamy niby umówić? Wiesz co odwal się i nawet tu nie przyjeżdżaj! Rozłączyła się. Agata Przytuliła się do Przemka, ale Przemek był cały zdenerwowany ale z drugiej strony był jakiś smutny: -Ale Agata nie wierz w te głupoty, Kocham ciebie i tylko Ciebie -Wiem – i go pocałowała -Idziemy do Rafała i Marty? -Jasne Poszli, Agata wiedziała że musi od razu pogadać z Martą. Bo to jej zaufana przyjaciółką od czasów podstawówki.
Kiedy jej się wygadała, wrócili do domu. Na drugi dzień Agata musiała iść do lekarza po odbiór wyników. -Wiesz Agata jak na swój wiek jesteś bardzo samodzielna, ale to co teraz powiem może naprawdę zaboleć. -Ale proszę mówić -Nasze badania wykazały coś bardzo niepokojącego, wszystko wskazuje na to że masz raka. Ale zrobimy dodatkowe badanie -Rozumiem Wszystko omówili z lekarzem kiedy przyjdzie na leczenie itp. -Wiesz jesteś bardzo dzielna, na pewno nie długo będziesz mogła zagrać znowu. Poszła! Poszła na dach swojego domu, tam siedziała całe popołudnie. Dopóki nie przyszedł Przemek. -Co się stało? -Jak w pracy?-Przemek już pracował ona dopiero miała zacząć studia. -Nie zmieniaj tematu -Dobra będę szczera, mam raka! Ale będę walczyć, spróbuje Przemek usiadł i przytulił ją bardzo mocno. -Obiecuje ci będę zawsze z tobą. Mijały tyg. Agata czuła się coraz gorzej, trafiła do szpitala. Tam została wreszcie leczona chemioterapią. Któregoś dnia przyszła do niej ta Karolina: -Kim ty jesteś- zapytała…