Biografia · 3 min czytania
11. Nie muszem, bo nie chcem.
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Nie muszem, bo nie chcem.
Przywódcze mam cechy, ale do przewodzenia nie czuję bluesa, wszyscy podczas swej egzystencji posiadamy swoje minut pięć, w których każdy może zrobić przez ogrodzenie szczęścia szusa, ale są prócz tego wewnętrzne blokady i nie pomoże w tym chęć, medytując o Stwórcy, nabrałem o sensie życia rozumu, i zaprzestałem być w polityce zacietrzewionym patriotą, który stać mógłby na czele rozjuszonego, hardego tłumu, nie mam zamiaru cierpieć za miliony, nie jestem idiotą, dzięki politykierstwu nie jeden zrobił duże pieniądze, detronizując Wałęsę naród obył się z nim łagodnie, na szafoty zapomnienia, wiodą liderów ślepe żądze, z niego lichy polityk, niech starość płynie mu pogodnie, oprócz jaj należy coś mądrego mieć do powiedzenia, chyba swe minut pięć owocnie wykorzystał i należycie, ignorant traci poklask, gdy wpycha się do rządzenia, tak wy, tym co Polskie dać chcą wam, już nie wierzycie, frazesy to bez pokrycia są, gdy ktoś obiecuje dać wszystko, może i dobrze on chce, ale rządzenie wychodzi mu opornie, a gdy odchodzi, zostawia po sobie jeszcze większe…