Akcja · 2 min czytania
2.Jane McRyan- dziennik
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Sobota, 02.01.1999r.
Jack chyba zebrał się na jakieś rozmowy ze mną, bo od rana pyta mnie, jak się czuję. Odpowiadam mu, że jak zwykle no bo przepraszam, jak mam się niby czuć? Za oknem leży brudny śnieg, jest mgła, jest ciemno i zimno a mimo to, mój wręcz cudowny brat prawie tańczy w kuchni. -A ty dobrze się czujesz?- Zapytałam go dzisiaj wycierając talerze. Uwierz mi, drogi Dzienniku, o mało co nie fruwał w tej kuchni. -Dobrze. Nawet bardzo dobrze i proszę cię Jane, nie patrz tak na mnie. "Proszę cię Jane"? Czyżby mu odbiło po tym sylwestrze? Taak... Musiało mu odbić, skoro tak się zachowuje i mówi do mnie PROSZĘ CIĘ JANE...
Ja jakoś nie czuję specjalnej zmiany od nowego roku. Co najwyżej to to, że pomyliłam się już drugi raz pisząc datę na tych kartkach...
Denerwuję się, bo po weekendzie mam rozpocząć naukę w zupełnie nowej szkole. Wszystko już