Biografia · 3 min czytania
24.03.
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Zgasiłem kolejnego papierosa i wróciłem do swoich zajęć. Marnuję teraz dużo czasu. Ciężko jest wypełnić lukę, która powstaje po utracie kogoś. Rozstania czy śmierć są podobne do walki z nałogiem. Bardzo chcielibyśmy posiedzieć z drugą osobą, ale nie ma już jak, to już po prostu się nie stanie. Chyba rzucanie palenia jest lepsze, zawsze można znów zapalić i wmawiać sobie, że to ostatni. Każdy papieros jest ostatni, każda paczka jest ostatnia. Najgorsza jest chwila w której mam czas dla siebie, zostaję wtedy sam ze sobą, zdaję wtedy sobie sprawę, że ten telefon już nie zadzwoni, że odpowie tylko cisza. Wracam do pustego łóżka, budzę się sam. Nie boję się tego, samotność mnie nie przeraża, jest po prostu smutna. Czuję jak rozrywa mnie w środku i nie mogę nic z tym zrobić. Tli się we mnie nadzieja, że będzie inaczej, ale nie będzie. Nie rzucę palenia, ten papieros nie jest ostatni. Chcę zabić w sobie nadzieję, to złudne uczucie, zabija od środka, wyjada radość z mojej duszy jak pasożyt. Nie tracę jednak wiary w to, że będzie lepiej, bo będzie. Choć pustka pozostanie, z czasem częściowo uda mi się ją wypełnić. Może przejdę na lighty. W…