historia · 4 min czytania
490 rok hidżry
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
490 rok hidżry (legendy islamu)
Mahmud ibn al-Abbas pamiętnego roku 490 hidżry doświadczył potęgi snu. Kiedy przymknął strudzone wiekami powieki, rzeczywistość wydała mu się niemal tak samo realna jak wszystkie obrazy jakie widział w życiu. Powiedzieć więcej to, iż te obrazy zlały się mu w jeden proroczy sen. Nie wiemy czy potrzebował jakiś proroków, którzy umiejętnie wyjaśniali sny, ale pozostańmy wierni jego przekazowi. Mahmud znalazł się w zupełnie groteskowej sytuacji. Kiedy nakazano mu przerwać recytowanie pięknych sur, zobaczył, iż słowo stało się ostrzem miecza. Nieustępliwe fale, rozdzierał krzyk opadającej rufy. Kiedy wyobrażamy sobie arabskich piratów nękających uśpione linie brzegowe, widzimy ludzi w turbanach, z nostalgicznym przyzywaniem nieznanego Boga, gęstniejący tłum postaci dokonujących abordażu, i nieoczekiwane zwycięstwo. Mahmud nie zdążył tego doświadczyć, bowiem, prawa burta zagościła grad kamiennych kul, które porwały pewny okręt na dno morza. To o czym pragnął opowiadać swoim licznym potomkom ziściło się w tym jednym, jedynym momencie. Doświadczył spotkania z samym Miłosiernym. Chwila, która kosztowała go lęk i nieskończone pragnienia. Raj wydał mu się nie mniej realny niż dopiero co przeżyty dzień. Mahmud pojął, iż wydarzenia, które przeżywa są jego indywidualnym przeznaczeniem. Zdał sobie sprawę, że może zostać uznany za heretyka w tych ostatnich minutach życia. Pomyślał o swoich żonach, rozkoszach alkowy i kojącej ciszy meczetu. Skonfrontował to, z tym, w czym teraz uczestniczył. Allah zapragnął, aby stał się widzem. Stał się. Wydarzenia oglądał jakimiś oczyma, które mógł uważać za obecnie za swoje. Widział jak Allah wzywa Iblisa. Iblis dumnie dobiera słowa i postawę. - Wezwałem Cię z otchłani, która nie milczy. Czy pies, który pojawił się w raju to twoja sztuczka Iblisie? – zapytał Allah anioła z Czeluści. - Nie wiem Panie. Most Czinwat nie powinien mu pozwolić na dostanie się do wiecznych…