Inne · 5 min czytania
8 dni tygodnia
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 2
Wtorek
Pewnej Starszej Pani drogę przeszedł pewien Straszy Pan. Dzień był nijaki, pogoda wstrętna, na ulicach hałas, ptaki ozdabiały pomnik, psy chodniki, ludzie siebie nawzajem, siejąc w sercach zamęt i niesmak. Zwykły nudny dzień.
Środa
Pewnej Starszej Pani drogę przeszedł Straszy Pan. Tłoczno w tramwaju, ludzie tak się weń upchali jakby zawieźć ich miał co najmniej do raju. Było tak duszno, że ledwo szło oddychać, szczególnie pewnej Starszej Pani z torbami, słaniającej się na nogach.
Czwartek
Część 22 / 2
Starszej Pani drogę przeszedł Straszy Pan. Dzisiaj lało tak paskudnie, jakby wszystkie anioły w niebie naraz dostały rozwolnienia. Czy też deszcz może być aż tak śmierdzący, lepki i brudny? Nie, oczywiście, że nie. Starsza Pani wiedziała. To aniołowie srają na ludzkość, bo i tak ich ona gówno obchodzi. Dlatego też dziś nie wyszła poza obręb czterech ścian.
Piątek
Pani drogę przeszedł Straszy Pan. Słońce, diabelskie słońce, zesłane przez Pana by wypalić grzechy ludzkości. Nikt o zdrowych zmysłach by na ten upał nie wyszedł. Lecz tłum nie ma zdrowych zmysłów, bowiem tłum jest głupi, a jest głupi bowiem jest tłumem. Pochłonięta przez tego bezmózgiego potwora Starsza Pani stara się brnąć do przodu. Szczęśliwie, monstrum z czasem, maleje rzednąc, rozrywa się na ludzkie kawałki, a nawet ludzi na kawałki: niektórzy po drodze do codzienności gubią marzenia, radość życia czy tożsamość. Kawałek po kawałku. Krok po kroku. Dzień po dniu. Gdyby to od niej zależało, zamknęłaby się w mieszkaniu. Jednak musiała wyjść. Ma Misję. Misję od której zależą losy Świata. Jej świata. Otóż musi przetrwać jutro. Aby przetrwać jutro, musi jeść. Aby jeść, musi kupić chleb. Misja zakończyła się powodzeniem.
Sobota
Drogę przeszedł Straszy Pan. Chleb to za mało. Trzeba jeszcze mleka. Mleka nie ma w lodówce. Starsza Pani musi je kupić. Dać się porwać powodzi ludzkich ciał, ambicji, celów, kończyn, myśli, głosów, uczuć. Utopić się w niej, zapomnieć, uciec. Kupić mleko. Odetchnąć, ponarzekać na czym to stoi ten świat. Po trzykroć powtórzyć, że kiedyś było lepiej. Zacząć płakać bez powodu. Doskonały plan dnia. Tylko