Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Aktualności · 6 min czytania

A droga długa jest! nie wiadomo czy ma sens!....

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Założenie jak co rano proste i to samo: wstać, wykąpać się, zjeść, wyjść…aaa nie! jeszcze wcześniej dobrze by było się ubrać;]. Jednak niestety nic bardziej mylnego, gdyż ranek nie równa się prostota. Wszystkie te Proste czynności zaczynają urastać do wielkości prac Herkulesowych. Nie wiem czy to z wiekiem czy z chęciami jest problem, ale niestety poranne zabiegi przysparzają mi co raz więcej problemów. Na samą myśli o wyjściu do pracy, mam mdłości, tracę władzę w kończynach, a na spotkanych po drodze przechodniów patrzę nieprzychylnie i podejrzliwie, jakby co najmniej to oni byli odpowiedzialni, za to że dzisiaj znowu muszę iść do tego gułagu .Dodatkowo dzisiaj zorientowałam się, że przy tym wszystkim wydaje z siebie podejrzliwie brzmiące warkoty. Muszę zaobserwować czy czasem nie zaczynam porastać sierścią w strategicznych miejscach?? W tych mało sprzyjających ‘radości życia’ warunkach, weźmy dziś na warsztat dzielne próby unowocześnienia naszego wspaniałego kraju. Władza działa! Nie da się ukryć. Poczynania naszych Władzy, obserwuje co najmniej zachłannie i z ciekawością równą dziecku oczekującemu na prezenty pod choinką. Nie wiedząc czego się spodziewać : wytęsknionej zabawki czy niewypału. Moim skromnym zdaniem już na nagrodę zasługuje cudowna i długo oczekiwana realizacja pomysłu pod szumnym tytułem ‘Wyremontowania dróg w stolycy’. Próbowaliście kiedyś przejechać przez centrum i nie zostawić gdzieś zawieszenia? Ja próbowałam! Jak ktoś za mną jechał, jestem pewna że podejrzewał mnie co najmniej o nadmiar promili we krwi albo prowadzenie pod wpływem innego równie radosnego środka. Porównanie z zakresu ‘Świata Zwierząt’: wyglądało to tak jakby pijany zając uciekał przed stadem wściekłych bawołów( nigdy nie mówiłam, że jeżdżę wolno;]). Przy czym, gdyby przeciętny wąż chciałby podążyć tym śladem zapewne połamałby sobie kręgosłup. Ponieważ jednak ostatnimi czasy szary obywatel naszego Państwa zyskał prawo wyrzucenia Władzy co o niej myśli i zaskarżania za straty moralne i mechaniczne z zakresu ‘opony i zawieszenie’, na skutek przemieszczania się ulicami stolycy, władza stwierdziła, że jej się to nie opłaca. Więc zgłosiła się do opiekunki Unijii, o dotacje na ten szczytny cel. Unijia z okrzykiem radości na ustach sypnęła kasą no i się zaczęło. Nadzieja wpłynęła w serca mieszkańców. I o to cud się stał, remonty się zaczęły. O słodki smaku szczęścia i głupoty. Mianowicie, Wielce Szanowana Władza ( oby życie jej było długie i uciążliwe), postanowiła,że błogosławione remonty zaczną się…..od września!. Więc 1 września warszawiacy, nieświadomi jak te cielęta idące na rzeź, ruszyli do szkół i pracy…..w kilku godzinnych korkach!!!. Uczestnicząc z nimi w tym pełnym doniosłości wydarzeniu, gdzie się nie rozejrzałam, widziałam szok i niedowierzanie, i tylko smutno kiwałam głową. Przy czym kiedy udało mi się już dotelepać

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%