Inne · 2 min czytania
A gdybym......
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
A gdybym była liściem, kołysanym na wietrze.Takim małym zielonym płatkim wśród wielu tysięcy. Najpierw żyłabym sobie przypięta do gałezi wśród braci. Moją matką byłoby drzwo. Tak potężne i silne. Dawałabym tlen. Dzięki mnie ludzie mogliby oddychać, istnieć.To ja dawłabym im życie. Wiatr delikatnie kołysałby mnie. Ja wyśpiewywałabym piosenkę. Może jakaś kobieta siedząca na ławce wsłuchałaby się w mój szept. Jej zamyślenie byłoby moim natchnieniem i nuciłabym jej wszystko co przyszłoby mi na myśl. Wzbudziłabym w niej wspomnienia i zmusiłabym ją do refleksji, a potem, bym ucichła.Żyłabym beztrosko, aż w końcu nastałaby jesień.Zaczerwieniłabym się ze złości, że już nadchodzi zima i pożółkłabym ze starości.Niestety, musiałabym rozstać się ze swoją matką, tak jak