Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Rodzina · 8 min czytania

A jednak...

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Był ciepły aczkolwiek pochmurny poranek. Nic nie wskazywało na to, że ma się ochłodzić jak to podawała Pani Ania z prognozy pogody (tak ta sama Pani Ania która dostała z półobrotu). Janek wstał bardzo wcześnie gdyż miał bardzo ciężką noc. Nie mógł zasnąć ponieważ od wczoraj miał rozwolnienie i musiał bardzo często chodzić do toalety załatwiać intymne sprawy. Była godzina szósta rano i chłopiec zastanawiał się czy pójść do szkoły z jego dolegliwością. -A co będzie jeśli w szkole złapie mnie znowu? -pytał sam siebie Janek.

Od godziny 5:30 chłopiec siedział przy czarnym dębowym biurku, wpatrując się w ciemny kineskop monitora od komputera i zastanawiając się nad sobą. -Kim ja w ogóle jestem? Dlaczego nie mam żadnych przyjaciół? Dlaczego wszyscy się ze mnie śmieją? Nie wiedzą jakie to przykre? -zastanawiał się Janek, jednak odpowiedź nasuwała mu się tylko jedna na wszystkie te pytania, a mianowicie uważał, że jest brzydki. Jego twarz pokrywał trądzik młodzieńczy który był normalny w wieku 15 lat czyli tylu ile miał właśnie chłopiec. Jednak Janek nie chciał tego... czuł się bardzo nieswojo od kiedy dostał tych pryszczy. Nie rozumiał, chociaż chciał bardzo, dlaczego wszyscy mają tak gładkie skóry i piękne twarze, a on nie. W tym momencie zadzwonił budzik na szafeczce koło łóżka Janka informując go, że właśnie wybiła godzina 6:45 i ma tylko 20 minut aby zrobić wszystko co jest niezbędne przed wyjściem do szkoły. -Iść do szkoły czy nie iść? -zastanawiał się chłopiec. -Już nie byłem w toalecie od dwóch i pół godziny więc może już mi przeszło. -podsumował Janek po czym zaczął ściągać ubrania z krzesła przy biurku i ubierać się.

* * *

-Dzień dobry klaso! -powiedziała podniesionym głosem Pani Antonina M. Uspokajając tym kilkoro chłopców którzy zaczęli się wygłupiać w końcu klasy. -Dzień dobry Pani Profesor -odpowiedziała chórem klasa (w większości dziewczynki), po czym wszyscy usiedli. Janek siedział sam w ławce, praktycznie na każdej lekcji. I tym razem nie mając nadziei na to, że ktoś koło niego usiądzie wyciągnął piórnik i zeszyt do geografii i wierzył, że Pani Antonina nie zapyta go z ostatnich lekcji ponieważ przez to całe rozwolnienie zapomniał się nauczyć, a robił to zawsze z chęcią i pasją, lecz dzisiaj po prostu zapomniał. Szybko porzucił te myśli i spojrzał przez prawe ramię za siebie. Zobaczył brunetkę we włosach długich do ramion z piękną gładką twarzyczką. To była Kinga, najładniejsza dziewczyna w klasie, jak nie w szkole. Janek cicho się w niej podkochiwał i uwielbiał na nią patrzeć. Można to było uznać za jego hobby choć robił to dyskretnie tak aby ona tego nie wiedziała. Janek wiedział, że Kinga nie zwraca na niego jakiejkolwiek i rzadko kiedy powiedzą do siebie chociażby “cześć”. Chłopiec jeszcze przez chwilę patrzył na dziewczynę która była pochłonięta rozmową ze swą koleżanką z ławki po czym odwrócił wzrok i spojrzał na nauczycielkę, która kończyła sprawdzać listę obecności i nie pytała po nazwisku kto jest gdyż znała wszystkich na tyle dobrze, że sama potrafiła ocenić kogo nie ma.

-Proszę zapiszcie temat lekcji- powiedziała pani Antonina wstając od biurka i podchodząc do tablicy. Janek otworzył zeszyt i popatrzył na tablicę aby odczytać temat lekcji: “Zróżnicowanie gospodarcze w Polsce”.

-Jak myślicie dlaczego zachodnia Polska jest bardziej rozwinięta od wschodniej?- zapytała nauczycielka geografii po czym w klasie zapanowała zupełna cisza. Jankowi przyszło na myśl, że zna jeden z głównych powodów tego zjawiska jednak nie był pewny na 100% czy to prawidłowa…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%