Romans · 2 min czytania
A miało być tak pięknie...(3)
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Umówiliśmy się jak zwykle na wieczór. Już wiedziałam, że zgodzę się na to, aby z nim być. Miałam jednak obawy, ale wydaje mi się, że każdy by miał... . Czekał na mnie tam gdzie zawsze. Palił. Obiecał, że rzuci... wiedział, że nie lubie tego. Podeszłam. Zaczęliśmy gadać, na początku tak o minionym dniu. W końcu zapadła cisza. Teraz do mnie należal ruch, teraz właśnie był ten czas. -Karol... ja zastanowiłam się i... postanowiłam, że chcę. Chcę spróbować, jeszcze raz. Dać nam szansę, ale jeżeli teraz nam nie wyjdzie... to zapomnijmy o sobie i żyjmy dalej. Musisz mi też obiecać, że zmienisz się dla mnie. Nie tak od razu, bo wiem, że na zmiany potrzeba czasu, ale tak powoli, stopniowo. Czy możesz mi to obiecać? Obiecać tak naprawdę. Podszedł bliżej. Czułam jego oddech na swoim ciele i szybsze bicie mojego serca. Pocałował. Delikatnie, tak jak kiedyś, tak jak zawsze. Chciałam wierzyć w jego słowa. Zaufałam mu