Duchy · 2 min czytania
A my nie chcemy ginąć...
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 2
Przyglądam się jak idziecie ku zgubie, Zbliżacie się wciąż ku przepaści. Milczycie, wzrok macie mętny, Idziecie, choć może nie chcecie...
Zeskakuję z kamienia i idę z wami, Próbuję zatrzymać ten żałosny korowód. Nikt mnie nie słucha gdy tłumaczę, Nikt nie patrzy gdy wskazuję drogę...
Zbliżamy się do przepaści powoli, Zaczynam wrzeszczeć w niebo głosy, W krzyku tym gardło wykrwawiając. Nikt nie zwraca uwagi...
Stać! Stać! wołam przegryzając gardło kłami, Wasze oczy mnie nie widzą, Wasze uszy nie słyszą...
Część 22 / 2
Już jesteśmy przed otchłanią, Pierwsi spadają w przepaść bez dna... Budzą się w locie, płaczą, krzyczą, To już nic nie pomoże,przepowiednia się sprawdziła...
Zmartwychwstaniecie ciałem...
Ale i ja spadnę, bom się do walki…