Filozofia · 2 min czytania
A postacie uniżone
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
A postacie uniżone kładą na to swoją wolę. Może powstać chciałbyś jak najszybciej. Może podnieść głowę i zmysłami nabrać wiary w to co jeszcze się nie stało. Chcesz - ja powiem Tobie - tego najgoręcej, chcesz jak nigdy chcieć już Ty nie będziesz.
Pozostali ruszą tak jak co dzień wyruszają. Nikt nie sądzi ich jak Ciebie. Tylko ja mam na to prawo, tylko mnie pozostawiają. Za dni parę ulotnością przemijaną, się obejrzysz może na chwil kilka, ujrzysz, że to co się już tak stało, nic nad wyraz tylko jękiem, z naszych ust wydobywaną.
Nie kojarzy nas już tamten czas, on przeminął jak przemija czas szczęśliwych. Musi znaleźć na tym świecie nowe miejsce, tam jest dużo na to miejsca przecież. Jedna łaska była w tamten właśnie czas, jednak ona nie lubiła, tak jak my lubimy nas.
Oddalone stokroć mało - nie ma miary by zmierzyła co się wtedy z nami stało. Jednakowym wyobrażeń kresem nieścisłości, w to co wierzyliśmy krótką chwilę…