zbrodnia · 4 min czytania
Abonent jest poza zasięgiem
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
*** Była druga niedziela wielkanocna w roku 2033. W niewielkiej, podmiejskiej świątyni kapłan w średnim wieku w obecności niewielkiej grupy wiernych przygotowywał się do Podniesienia. Zadzwoniły dzwonki, wierni uklękli. Kapłan powoli, uroczyście i głęboko wypowiadał słowa konsekracji. Nagle przez główne wejście świątyni do wnętrza wbiegło trzech, czarno odzianych mężczyzn. Mieli maski na twarzach, a w rękach rewolwery. Dwóch stanęło po bokach pilnując przerażonych wiernych. Niektórzy nadal klęczeli, chowając się niemal pod ławki, inni wstali, jeszcze inni chcieli uciekać. Kapłan jakby tego wszystkiego nie widział. Przez witraż, ukazujący stworzenie świata, wpłynęły promienie popołudniowego, słabego jeszcze o tej porze roku światła. Rozszczepiły się niczym w pryzmacie na trzymanej wysoko hostii, a kapłan powoli wypowiadał słowa: - ...to jest bowiem Ciało moje, które za was będzie wydane. Jeden z trzech napastników podszedł i poczekał aż ksiądz podniesie się po uklęknięciu. - Wyrzeknij się całej swej wiary, a żyć będziesz! - krzyknął. Kapłan nie reagując na nic, jakby był w lepszym świecie, gdzie cierpienie nie ma już racji bytu, podniósł z kolei złoty, inkrustowany kielich i zaczął wypowiadać kolejne zdania konsekracji: - Bierzcie i pijcie z niego wszyscy... Mężczyzna w czerni ostrzegł po raz drugi: - Ostrzegam po raz drugi, trzeciego nie będzie. Tu i teraz, wobec twoich baranów wyrzeknij się Chrystusa...! A darujemy ci twój bezsensowny żywot wieczny! -...która za was i za wielu będzie wydana na odpuszczenie grzechów. To czyńcie na moją pamiątkę. Kapłan podniósł ku niebu kielich i oczy tak wysoko, jak umiał. Wtedy rozległ się strzał. Kula przebiła korę przedczołową księdza, z której trysnęła krew. W kościele zapanował chaos. Pozostali dwaj wraz z zabójcą strzelając gdzie popadnie, wybiegli ze świątyni. Złoty kielich upadł na patenę z Hostią wraz z krwią z czoła kapłana. Ów leżał już przed ołtarzem oddając Bogu ducha.
(chwila