Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Fantastyka · 5 min czytania

Abstrakt

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

- To jedyna szansa, jaką daje nam los! Jedyna szansa na to, byśmy mogli być razem przez całą wieczność! Nie tego właśnie chcesz? Nie tego tak pragnęłaś? - Tak, ale nie takim kosztem... – wydawało się, że kobieta o cichym głosie była speszona. Opuściła głowę, a z jej niebieskich oczu zaczęły płynąć do kącików ust łzy. Słone łzy porażki, albowiem wiedziała już: ta bitwa została przez nią przegrana. Tak, chcę być z tobą, ale z tobą – człowiekiem, nie maszyną. - Nie będę maszyną! Nie mogę być maszyną, skoro jestem człowiekiem. To tylko transfer, nic się nie zmieni. Twoja świadomość zostanie sczytana z mózgu i... - Przestań już, wiem na czym to polega. Przypomina mi to przeszczepy kończyn, które zyskały na popularności kilkanaście lat temu. Kobieta miała rację. Okazuje się, że transfer osobowości był czymś podobnym do przeszczepów mechanicznych kończyn, powszechnie w mediach ochrzczonych cyborgizacją. Ludzie czując nowość, widząc przyszłość i żywiąc złudne nadzieje zaczęli masowo wydawać pieniądze na nowoczesne kończyny. Dawały im siłę, jakiej ich biologiczne odpowiedniki nie miały; dawały precyzję, jakiej żadna biologiczna dłoń nie miała. Było jednak coś jeszcze i kobieta wiedziała o co chodzi. Porównanie nie było przypadkowe. - Jest coś, o czym powinniśmy porozmawiać...bo wiesz jak to było z mech – kończynami? Miałeś wszystko: siłę i precyzję; lecz jednego nie miały te mechanizmy - zmysłu dotyku. Nie potrafiono stworzyć skóry, a następnie pokryć jej siecią nerwów. - Co ty mówisz? Przecież teraz protezy działają nawet lepiej niż biologiczny odpowiednik! I mają dotyk, czujesz nimi chropowatość powierzchni i nie tylko! To co mówisz, to bzdury. - Teraz tak. Pamiętasz jednak, że dwadzieścia lat temu ta technologia nie była doskonała? Tak samo jest teraz z transferem; nie masz pewności, co się stanie! - Ale obietnica wiedzy...nieśmiertelność, świadomość! Bycie postludzką istotą! - A nasza miłość? – nieśmiało zapytała kobieta. - Weroniko, czy sądzisz, że o niej zapomniałem? - Nie...na pewno wiesz, co robisz – podniosła głowę spojrzawszy mu w oczy. Uśmiechała się przy tym, jakby dla jego dobra miała za chwilę zrobić coś okropnego. Na pewno wiesz...

***

Maszyny nie czują. Nie mają enzymów ani chemii mogącej dawać szczęście fizyczne. Nie czują radości przy narodzinach nowej maszyny; nie smucą się, gdy któraś z maszyn przestanie być potrzeba i zostaje wyrzucona na złom; wreszcie nie mają oczu ani kanalików, które…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Abstrakt — czytnik · opowiadania