Aktualności · 2 min czytania
Absurdu paranoje.
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Absurdu paranoje. Szedł sobie samarytanin drogą, strachliwe dziecko psy opadły, niepotrzebnie zajął się niebogą, na balkonach kobitki pobladły, gdy po wszystkim było wyglądnęły, strach nie gościł z odejściem psów, pana pedofilem ludziska okrzyknęły, za dnia koszmarek, niczym ze snów. Na babuszkę napadły zakapturzone małolaty, przechodzień odpędził zajadłą hordę szakali w obronie siebie co zajadlejszym spuścił baty, a jego okrzyknięto przestępcą na sądowej sali, po cóż w obronie przeciw dzieciom używał siły, i rodzice…