Przyjaźń · 1 min czytania
Aby ktoś, gdzieś...
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Chciałabym żeby gdzieś ktoś na mnie czekał
W zimie witał pocałunkiem gdy wrócę do domu takim najzwyklejszym dobrym jak chleb rozgrzał moje zmarznięte dłonie w swoich strzepując z czarnego płaszcza drobinki śniegu małe srebrne smutki dnia codziennego
Jesienią deptał razem ze mną kolorowe liście kruszył na wspólnej drodze jak okruchy zła zrywał dla mnie czerwoną jarzębinę i robił z niej naszyjniki nawlekając na nitkę małe