Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Inne · 4 min czytania

Adam i niewidoma

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

W kawiarni zorganizowano spotkanie, na którym ponownie pojawił się Adwokat, Slawista i Adam. Rozmawiano o ludziach niewidomych, o ich trudnościach w wykonywaniu codziennych czynności. Przytoczono szereg opinii. Powstała polemika. Wszystko wskazywało na to, że do konkluzji jeszcze daleko. Adam próbując uspokoić zgromadzonych przytoczył przykład pewnej dziewczyny. Słuchajcie panowie, w przeszłości poznałem niewidomą dziewczynę posiadającą ogromny potencjał. Drzemała w niej erudycja. Zastanawiacie się zapewne, w jaki sposób niewidoma dziewczyna przyswoiła tak wszechstronne i rozległe wiadomości. Otóż, zgodzicie się ze mną, że ludzie niewidomi patrzą cudzymi oczami na świat. Dziewczyna, którą poznałem obserwowała, lustrowała, podpatrywała świat przytomnymi i bystrymi oczami swej matki, a także oczami dziadka, wytrawnego człowieka-który nie z jednego pieca chleb jadał. Matka czytała jej mnóstwo książek, zagłębiała się w rozmaite aspekty sztuki, inicjowała dlań kursy z zakresu muzyki. Dziewczyna z biegiem lat zaczęła coraz to sprawniej operować klawiszami fortepianu. Dziadek zaś raczył ją opowieściami z czasów okupacji, dzielił się z nią własnym doświadczeniem, przekazywał jędrną mową wyraziste słowa, soczyste zwroty, budował w niej lapidarnego ducha. Matka i dziadek otworzyli jej umysł na otaczające bogactwo doznań. Podczas rozmowy zapytałem niewidomą dziewczynę czy jest w stanie wyobrazić sobie mój wygląd. Dotknęła subtelnie, wątłą ręką, mojej twarzy i oznajmiła, że błądzi w mroku, w ciemnościach i próbuje wszystko nadrobić wyobraźnią. Uważając, że wyobraźnia człowieka ślepego funkcjonuje zupełnie inaczej, aniżeli na przykład moja, taktownie i dyskretnie zapytałem, czym się charakteryzuje i w jaki sposób działa jej imaginacja.…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Adam i niewidoma — czytnik · opowiadania