Inne · 4 min czytania
Aga3
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Wiedziała, że musi uczyć się od innych patrząc. Bo to najlepsza nauczycielka życia. Inni. To przecież ludzie dają Ci prawdziwą szkołę życia. Uczą Cię odporności- wyszydzając Cię. Uczą się siły- kopiąc Cię. Uczą Cię cierpliwości- monotonnie dogryzając Ci. To jest prawdziwa szkoła- drugi człowiek. Bliźni. Dopiero, kiedy zagrozili, że przeniosą ją do szkoły specjalnej, zaczęła panować nad emocjami. Jednak dzięki swoim wybuchom, szybko zyskała sobie kolegów, dużo starszych od siebie kolegów. Aga zrobiła się ulubienicą ósmo i siódmo klasistów. Mała niepozorna dziewczynka potrafiła odpyskować im na równi. To się liczyło. A jeszcze większy respekt wzbudzało to, że zagadywała do każdego menta, pijaka i narkomana. Dla niej to byli przyjaciele, osoby które spotykała co dzień. Rodzina. Pogrążona w narkotycznym transie. Szkoła życia, którą dostała w swojej dzielnicy, teraz była jak znalazł. Mała dziewięcioletnia dziewczynka pyskowała i przeklinała jak pijak spod sklepu. Pierwszy kieliszek wypiła za swoje zdrowie, w dziesiąte urodziny. O wcześniejszych urodzinach nikt nie pamiętał, ale o tych nie zapomniał miły uzależniony od alkoholu staruszek spod sklepu, który wezwał pogotowie, gdy mała miała się urodzić. Zapamiętał tą datę, oraz widok młodej matki niosącej w ramionach małe zawiniątko. Podszedł do nich wtedy. Myślał, że maleństwo wystraszy się jego nalanej i zniszczonej twarzy, lecz ono tylko uśmiechało się do niego brązowymi oczkami. Polubił ją od pierwszego wejrzenia. Chciał jej jakoś pomóc, dlatego wzniósł toast