Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Inne · 5 min czytania

Aleja Zapomnianych cz 1

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

1.

W ciemności słychać było senne chrapanie uśpionego miasta. Ciszę od czasu do czasu przerywał odgłos przejeżdzającego samochodu. Dochodziła trzecia i ostatni nocny marek kładł się spać. Każdy pogrążał się w słodkim śnie. Wszelkie oznaki życia poowoli zamierały. Miki położyła książkę i wtulając się w ciepłą kołdrę, zasnęła. Dziewczyna pracowała jako kasjerka w banku Oceanic w Los Angeles. Miała dwadzieścia osiem lat, duże niebieskie oczy, smukłą twarz, brązowe włosy i idealną figurę. Często po pracy chodziła na fitness, basen i siłownie. - W Los Angeles trzeba wyglądać cool- powtarzała sobie codziennie, stojąc przed lustrem. Zawsze chodziła uśmiechnięta. Byla życzliwa dla wszystkich, co sprawiało, że zawsze ludzie lgneli do niej. Miała mnóstwo przyjaciół. Tego ranka Miki nie czuła się za dobrze. Bolała ją głowa i czuła się jak po suto zakrapianej imprezie, choć dzień wcześniej nie wypiła ani kropli alkoholu. W pracy wszyscy od razu zauważyli jej niedyspozycję. - Dobrze się czujesz ? – spytała Kathe, koleżanka z pracy i serdeczna przyjaciółka. – Wyglądasz koszmarnie. - Trochę boli mnie głowa, pewnie przez ciśnienie, ale już wzięłam tabletkę. Był początek grudnia. Temperatura wskazywała pięćdziesiąt dziewięć stopni Farenheita i słońce mocno grzało. Od czasu do czasu dało się czuć delikatną bryzę wiejącą znad oceanu. - Idę na przerwę - powiedziała Miki i wyszła z banku. Zamiast wybrać się jak zawsze do swojej ulubionej włoskiej restauracji postanowiła pochodzić po sklepach w poszukiwaniu czegoś ciekawego dla siebie. W jednym z butików trafiła na wyprzedaż. Buszując wśród bluzeczek, nie zauważyła, że jej przerwa dobiega końca. Kupiła kilka ciuszków i pospiesznie udała się w stronę wyjścia. - Kathe, kupiłam sobie ladną bluzkę w tym butiku przy Ocean Ave – powiedziała do koleżanki, siadając przy komputerze. Dzień pracy powoli dobiegał końca. - Jeszcze godzina i koniec pracy. – powiedziała Kathe, spoglądając na zegarek – Masz dzisiaj czas po pracy ? Zapraszam na małego drinka i co tygodniowy babski wieczór. - Brzmi kusząco, ale tym razem to ja wybiorę lokal- odrzekła uśmiechając się do koleżanki i stemplując przekaz. Kolejka zdawała sie nie miec końca, klienci przechodzili jeden za drugim. Nagle ktoś zapukał w blat przy jej stanowisku. Miki podniosła głowę i spojrzała na stojącego przed nią mężczyznę. Był wysoki i szalenie przystojny a do tego miał uroczy uśmiech. - Czym mogę Panu służyć

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%