Fantasy · 3 min czytania
Alen
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Alen zsiadł z konia. Znajdował sie na małej plaży, pogłaskał swojego wiernego wierzchowca po głowie, a następnie przywiązał go do drzewa w dogodnym dla niego miejscu. Obrócił się i ruszył wolnym, pewnym krokiem w stronę rozbitego na brzegu statku. Wiedział, co go tam spotka, co będzie zmuszony zrobić, i podejrzewał, jakie to bedzie miało dla niego skutki, lecz wiedział również dlaczego to robi, wiedział, że tylko w ten sposób ma szanse na uratowanie świata przez mrokiem i ciemnością na wieki. Przekraczając stara, spróchniałą belkę, która była kiedyś masztem, wszedł na statek. Od razu udał się do kajuty kapitana, nie rozglądając się po wraku. W Kajucie Zobaczył potępionego ducha. Był to wysoki, niegdyś muskularny mężczyzną, z długimi włosami, których koloru nie sposób teraz rozpoznać. Duch zawołał, a w Alenie aż serce drgnęło na myśl, czego musi dokonać. -Ty marny śmiertelniku, czego tu chcesz, jesteś kolejnym, który zabłądził w te strony, czy też jesteś głupcem, który myśli ze można się z nas naśmiewać, bo jesteśmy martwi??? -Przyszedłem po coś, co macie, a czego ja potrzebuje, i nie odejdę stad bez tego!- Powiedział odważnie czarodziej! -Maaape- zabrzmiały glosy w oddali- ten…