Fantasy · 5 min czytania
Alexandra i Huncwoci
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Rozdział 1
Drzwi przedziału otworzyły się. Do środka weszła wysoka, całkiem ładna dziewczyna o długich blond włosach, sięgających łopatek i niebieskich oczach. W środku siedziało dwóch chłopaków. - Cześć- powiedziała- Czy mogę się przysiąść? Wszędzie jest zajęte. - Hmmm...- zastanawiał się chłopak o długich, ciemnych włosach opadających na oczy- Jak myślisz Rogaczu?? Wpuszczamy? - Hmmm... trudna decyzja- rzekł z całkiem poważną miną chłopak o czarnych, rozczochranych włosach i okularach przekrzywionych figlarnie na nosie, zwany Rogaczem- Jasne!- krzyknął z uśmiechem. - Jestem Syriusz Black, a to James Potter- rzekł ten pierwszy uśmiechając się przyjaźnie- Siadaj! - Dzięki. Ja jestem Alexandra Wilkinson. Możecie mówić mi Xandra albo Alex. - Super! Ale siadaj bo zaraz zwali nam się na głowę reszta naszej paczki. Alexandra Wilkinson wychowywała się w rodzinie czystej krwi. Do tej pory chodziła do Akademii pod Londynem, z przyczyn finansowych musiała jednak zrezygnować i przenieść się do Hogwartu. Była właśnie w piątej klasie. - Co cię skłoniło, żeby tu się przenieść?- zapytał James. - Problemy z pieniędzmi. Do tej pory chodziłam do prywatnej Akademii. Bardzo żałuję, że musiałam się przenieść. - Nie warto- rzekł Syriusz- Zobaczysz, że będzie fajnie. Dumbledore to super gość! Tak, jak my. W tej chwili pociąg ruszył, a do przedziału weszło dwóch chłopaków: jeden średniego wzrostu, z brązowymi włosami, a drugi niski z dziwnie mysim kolorze włosów. Przyjaciele przywitali się z krzykiem i piskiem, po czym James rzekł: - Poznajcie się. To jest Alexandra Wilkinson- Xandra lub Alex, a to Remus Lupin i Peter Petegrew. - Miło nam cię poznać- rzekł Remus- Jestem szkolnym prefektem, więc mam nadzieję, że nie będę miał okazji cię karać za łamanie regulaminu. Widząc mocno zdziwiona minę Xandry, wybuchnął śmiechem. - No co ty! To był żart! Jeśli dołączysz do nas, to złamiesz na pewno niejeden punkt regulaminu. - Jasne- rzekł Peter- W końcu zasady są po to, żeby je łamać. Cała piątka wybuchnęła śmiechem. Alex poczuła, że w tej szkole może rzeczywiście nie będzie tak źle jak przypuszczała.
Podróż mijała bardzo szybko i bardzo miło. Chłopcy cały czas pajacowali i robili…