Komedia · 4 min czytania
Alicia... I część...
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 2
W sopockiej kawiarence internetowej „U Julii”, przy jednym z komputerów, siedzi pewna wysoka blondynka… Jest młodą, szesnastoletnią dziewczyną z dobrego domu. Ma na imie Alicia, ale i tak większość jej znajomych mówi na nią Alex.
Chociaż w Polsce jest dopiero od roku, to zdążyła się zaprzyjaźnić z trzema dziewczynami, które chodzą z nią do klasy… Od początku nie miała problemu z posługiwaniem się językiem polskim, choć jej ojczystym językiem jest angielski (odmiana amerykańska). Polubiła wszystkich, bez wyjątku, ale najbardziej zaprzyjaźniła się z Julią… To ona zna większość jej sekretów, z nią rozmawia na tzw. „tematy tabu”, o których nie rozmawiałaby przy Nice i Marcie.
Ale wróćmy do teraźniejszości… Alicia siedzi sama przy jednym ze stanowisk. Julii i reszty nie ma, ponieważ poszli na plażę. Ona chciałaby pójść z nimi, ale niestety nie mogła. Ma obandażowaną lewą rękę, brzuch i jedną z kończyn dolnych…
Kiedy ostatnim razem wyjechała na kilka dni do Stanów, jej dom został podpalony… Akurat wtedy dziewczyna siedziała w salonie ze swoim chłopakiem… Teraz już byłym.
{i} W domku rodziny Pop nie było nikogo oprócz Alicii i Riley’a… Oboje siedzieli na sofie przy kominku, przytuleni, wpatrując się w płonący ogień…
W pewnej chwili ciszę przerwał chłopak… - Ile to my jesteśmy razem… Dwa lata?? - Za miesiąc będzie trzecia rocznica.
Część 22 / 2
Riley wyczuł coś… - Gotuje się coś? - Nie…
Spojrzeli na siebie i krzyknęli chórem: - Pali się!!
Zadymiło się i Alicia straciła przytomność… Obudziła się dopiero następnego dnia, w szpitalu... Początkowo nie wiedząc, gdzie się znajduje, zobaczyła na sąsiednim łóżku leżącego Riley’a…
- Gdzie my jesteśmy?? - Nie wiesz?? W szpitalu- odpowiedział chłodno i ironicznie zarazem.
- Riley, o co Ci chodzi?? - Musimy się rozstać. Tak będzie najlepiej dla…