Inne · 1 min czytania
Alpuhara (Myśl czwarta)
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Na końcu czasów pozbieram karty i wrzucę je do ognia. Zapalę zwęglone myśli. Ułożę od nowa stary nurt słów. A potem zniszczę. Jak wszystko w moim życiu. Nadaję marzeniom sens odpierając go. Gdy się poddaje i mówię: nie, oni odpowiadają: tak. Po raz któryś przysięgam, to koniec i powiem to znowu, gdy mnie do tego zmusicie. Marzenia? Nie ma takiego słowa w moim słowniku...Od dawna jestem zmęczona. Dopadam nóż i podnoszę go do góry. Czas zadać ostateczny cios. Wszystko pogrzebać