Inne · 1 min czytania
Amen
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Jęk grozy żałosny przeszył zwierciadło gdy ujrzał oczy w lustrzanym odbiciu - setki szkieł gorzkich pod stopy spadło, składając ofiarę głodnemu życiu...
Wydały kwik wieprza wydęte usta, skryła się w dłoniach głowa puchnąca - jakże gorąca, jak ciężka, jak pusta; jak ropna zgorzel martwicą tętniąca!
Od ściany do ściany, ku wykładzinie, wirując w wariacjach moll-G i B-dur - tarzając się tonął w cuchnącej ślinie myśli wymiotno-wykrztuśny chór...
Na wardze…