Fantasy · 3 min czytania
Amulet: Prolog
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Noc. Burza. Kayne galopem jechał na swym koniu co jakiś czas oglądając się za siebie. Z daleka coś za nim goniło. Dojechał do rzeki i nawrócił konia by ten jechał wzdłuż niej. Ale jednak to coś nie dawało za wygraną i zaczęło się z wolna zbliżać ponieważ koń tracił siły. Kayne już długo uciekał. -Nie mogę zawieść mistrza…musze to zabrać w bezpieczne miejsce-powiedział w myślach do siebie. Spojrzał na swoją kieszeń poczym obejrzał się za siebie. Coś co go goniło było już coraz bliżej. Po chwili piorun uderzył w drzewo i Kayne jeszcze chciał je przeskoczyć lecz odległość była zbyt mała i koń potknął się o konar i przewrócił się z jeźdźcem. Wstał jak najszybciej i wyjął z kieszeni metalowy amulet i z głową smoka. -Mam nadzieje, że trafi w dobre ręce… Mówiąc to wrzucił tajemniczy wisiorek do rzeki i wyjął miecz z pochwy i uniósł go do góry. Potwór swymi czerwonymi ślepiami wpatrywał się w mężczyznę. -Gdzie to jest…-odparł szorstkim, lodowatym i wściekłym głosem. -Nigdy nie dostaniecie tego! A teraz zginiesz! Kayne mówiąc to rzucił się na potwora. Ten wyskoczył wysoko i daleko w górę i Kayne wbił miecz w drzewo poczym wyjął go i spojrzał na niego. Było tak ciemno, że jedyne co widział to czerwone ślepia wpatrzone w niego. Jeszcze raz zaatakował stwora wykonując pchnięcie w jego brzuch lecz ten był za szybki i odsunął się w bok i pazurami…