Komedia · 5 min czytania
Anastazy i Fiodor w nastroju muzycznym
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
- Anastazy? Co tam brzdąkasz.... - Nie twoja sprawa, zajmij się czymć, koszule byś sobie wyprasował - Usiąde na niej to się sama wyprasuje, No weź pokaż co tam dusisz na tych strunkach, nie można się skupić, jak nie mogę od tego uciec to daj to zrozumieć chociarz.. - śpiewam o życiu piosenkę... o tym jak się pokochali i jak ona go rzuciła i puściła się z innym i o tym że on się wiesza.. nie wiem jak zakończenie tylko.. - to chyba o nie swoim zyciu bo na ciebie to jeszcze żadna nie poleciała. - artysta nie musi się trzymać faktów historycznych, jego namaszczona jażń jest naturalnie uwolniona.. słuchaj:
losu trzos w garści mam a ona kurwa wiem to sam d odeszła jak zła podeszwa a z innym butem się zakleszcza ea
ciąży duszy błędna jażń na wątrobie istna kaźń jęczy dręczy dusza czysta miłości żar czaru pryska .....
- Wiesz co? Pozmywał być lepiej a nie tak marnujesz decybele.. - Nie znasz się bo ja ci tylko w uproszczeniu podałem główną myśl a fabuła jest bardziej rozbudowana.. słuchaj dalej... - Stop stop stop.....Wiesz co? Zrób prezencik dla Fiodorka co Anatku? - A czego sobie Drogie Sadełko życzy? - Zamknij się na balkonie ze swoimi lirycznymi pioseneczkami co? I nic już więcej nie będę chciał. I możesz mi nawet nie robić laurki na święto Strażaka... - Nie wkurwiaj artysty i się nie znasz ja jestem demiurgiem, stworzycielem, twórcą, jestem Bogiem.. tworzę nową jakość jestem alchemikiem.... architektem.... drgam na strunach niedostępnych zwykłemu śmiertelnikowi... szczypię duszę w białych rękawiczkach... - Wiesz co? Chcesz? Zagram ci piosenkę Hendrixa... - Nie wiedziałem że umiesz grać... zadziwiasz mnie Fiodor - Ja nie umiem grać tak jak się gra ale umiem grać Hendriksa.. i to od niedawna i w sumie go jeszcze nie grałem... ale myślę że potrafię... - Weź pokaż... ciekawy jestem. - Daj gitarkę.... stroi? - Przed chwila stroiłem... na flażoletach stroi ale lekko fałszuje na 10 progu więc trzeba uwazać ... tylko ostrożnie - Aha.....Słuchaj:
Fiodor stanał na środku pokoju przymknął oczęta swoje głowę przewiązał ściereczką do wycierania naczyń wziął gitarkę i jak nie pierdolnął nią o podłogę....trzask rozpadającej sie gitary i extatyczne wicie się Anastazego po podłodze i wreszcie kilka ruchów frykcyjnych na rozwalonej już gitarze dopełniło prezentację utworu który szumnie nosił nazwę”Hendrix” . Anastazego sparaliżowało
- j jak? - ..... - podobało się? - pi pi pi pi (piszczenie jak na Muppet Show asystenta…