Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Inne · 3 min czytania

Anatomia (nie)miłości

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Anatomia (nie)miłości

(Dyptyk dla wszystkich, którzy myśleli, że można całować Meduzę i nie stać się kamieniem)

On-

„Wiwisekcja” Twoje ciało tak rozpalone Jak gorączka sobotniej nocy Buzia tak piękna jak Z „narodzin Wenus”… Usta równie piękne Jak kłamstwa które z nich spływają A w środku zimny trup Jak sztuczny kwiat Na śmietniku wspomnień To wszystko za dnia, a nocą Jesteś instynktem zła, Gdy zabawa w piekle trwa Masz kocham tak piękne i wzniosłe ale lekkie jak hel, tak ulotne że nie istotne I wracasz Wciąż wracasz Koszmar minionego lata Z sadystyczną satysfakcją Kartka w drzwiach Psychopatka

Ona-

„Obietnica (która pęknie o świcie)”

Najpierw szept, jak jedwab po nagiej szyi: Weź mnie jak wino – nie pytaj o szczerość. Moje oczy to księżycowe zatoki, Gdzie toniesz, choć wiesz, że dno jest z lodu. „Dam ci niebo, ale tylko na gwiazdkę papieru, Którą wiatr zdmuchnie, nim zdążysz powiedzieć dziękuję.” A moja buzia? To plagiat z Botticellego Powłóczyste rzęsy, muszla z płatków róży. Uważaj, byś nie utonął w tym spojrzeniu.

Potem burza,…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%