Inne · 3 min czytania
Anatomia (nie)miłości
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 2
Anatomia (nie)miłości
(Dyptyk dla wszystkich, którzy myśleli, że można całować Meduzę i nie stać się kamieniem)
On-
„Wiwisekcja” Twoje ciało tak rozpalone Jak gorączka sobotniej nocy Buzia tak piękna jak Z „narodzin Wenus”… Usta równie piękne Jak kłamstwa które z nich spływają A w środku zimny trup Jak sztuczny kwiat Na śmietniku wspomnień To wszystko za dnia, a nocą Jesteś instynktem zła, Gdy zabawa w piekle trwa Masz kocham tak piękne i wzniosłe ale lekkie jak hel, tak ulotne że nie istotne I wracasz Wciąż wracasz Koszmar minionego lata Z sadystyczną satysfakcją Kartka w drzwiach Psychopatka
Część 22 / 2
Ona-
„Obietnica (która pęknie o świcie)”
Najpierw szept, jak jedwab po nagiej szyi: Weź mnie jak wino – nie pytaj o szczerość. Moje oczy to księżycowe zatoki, Gdzie toniesz, choć wiesz, że dno jest z lodu. „Dam ci niebo, ale tylko na gwiazdkę papieru, Którą wiatr zdmuchnie, nim zdążysz powiedzieć dziękuję.” A moja buzia? To plagiat z Botticellego Powłóczyste rzęsy, muszla z płatków róży. Uważaj, byś nie utonął w tym spojrzeniu.
Potem burza,…