Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Biografia · 3 min czytania

Ania

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Pamiętam dobrze ten jesienny poranek........... Liście na drzewach traciły wspaniały, wyrazisty kolor i przypominały, że nadszedł już wrzesień. Za chwile brązowe i suche spadną. Nadejdzie zima a ja znów popadnę w głęboką depresję .Na szczęście wyjrzało słońce, jego słabe promienie zaczęły ogrzewać szyby taksówki, którą jechałem na lotnisko. Dało mi to przez chwilę poczucie szczęścia. Promyk porannego słońca sprawił, że zapomniałem o mijającym czasie i o tym, że tak naprawdę od dawna jestem nieszczęśliwy. Było dosyć wcześnie a ja jak zwykle nie zdążyłem wypić nawet kawy, czułem lekki niepokój przed podróżą- źle znoszę lot samolotem. Rozmowa z kierowca nie kleiła się, pomyślałem, że jest zaspany i marzy tylko o tym aby położyć się spać, nie przeszkadzałem mu, zresztą sam byłem szczęśliwy, że nie ciągnie mnie za język. Chciałem być sam, poukładać sobie te wszystkie sprawy, które zostawiam, sprawy, które tak czy inaczej będę musiał załatwić. Czasami jestem tchórzem i oddalam wszystko co złe od siebie. Prawie płakałem w taksówce-dlaczego ludzie musza być sami- to pytanie dręczyło mnie

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Ania — czytnik · opowiadania