Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Akcja · 3 min czytania

ANIA NIE MOGŁA ZASNĄĆ

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Nie mogła zasnąć. Przewracała się z boku na bok szukając wygodnej pozycji. Kiedy doszła do sześćset pięćdziesiątego przeskakującego przez płotek baranka, zrezygnowała z próby zaśnięcia. Wstała. Wydawało jej się, że firanka lekko się poruszyła, ale Anna zbagatelizowała to. Przeszła do salonu i otworzyła drzwi balkonowe. Świat przed nią tonął w mroku. Ciemność rozświetlały tylko latarnie. O liście pobliskich drzew uderzały krople deszczu. Wszytko wokół wydawało się takie spokojne i ciche… Ale ona odczuwała jakiś niewyobrażalny, niczym nie dający się wytłumaczyć, niepokój. Obserwowała z przerażeniem cienie rzucane na ścianę budynku, płoszył ją każdy szelest, każdy szmer. Z ulgą zgasiła papierosa i szybko schowała się do środka domu. Znów weszła do sypialni. Zasłonka falowała. Anna podeszła bliżej, ale bała się uchylić czy dotknąć materiału. Zapalone światło pokazywało jej jedynie okno i białą firankę. Nic więcej nie mogło być za materiałem, więc Anna, śmiejąc się ze swojej wyobraźni, położyła się znowu do łóżka. Zgasiła światło. I wtedy za zasłoną zobaczyła sylwetkę… Chciała krzyczeć ale zaciśnięte ze strachu gardło nie wydało żadnego głośniejszego dźwięku. Czarna postać zza zasłony zorientowawszy się że jej obecność została zauważona, przestała się ukrywać. Szybkim krokiem ruszyła w stronę łóżka. W świetle księżycowej nocy można było rozpoznać sylwetkę nagiego mężczyzny. Duży,…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%