filozofia · 3 min czytania
Anioł
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Anioł
Na szczycie wieżowca stał anioł. Patrzył uważnie na tłum ludzi zagubionych, zmierzających do niewiadomego celu. A do jakiego celu on zmierza? Spojrzał w Niebo. "Przepraszam"- wyszeptał. Zawahał się przez chwilę. Może jego decyzja jest zbyt pochopna? Nie, myślał nad tym wielkim krokiem bez przerwy od czasu, gdy ją ujrzał. Ta wrodzona radość przeszywająca jej jasną twarz przyprawiała go o lekki dreszcz. Wtedy już wiedział. Czuł to. Tak bardzo zapragnął poczuć ból, o którym jedynie czytał w książkach, a którego on- anioł- nie mógł doświadczyć. Miał ochotę pobiegać podczas deszczu, poczuć ciepły dotyk dłoni na swej twarzy. Dłoni drugiego człowieka. Chciał poczuć się ...istotą ludzką. Mały krok naprzód. Przekreśla swą nieśmiertelność. To już nie ma znaczenia. Do krawędzi coraz bliżej. Czuł się jak nigdy przedtem. Najważniejsza decyzja w jego życiu.
Skoczył.
Ciepły powiew wiatru musnął jego twarz. Sekundy zamieniły się w godziny. Otulony lekkim powietrzem zanurzył się w swym szczęściu, jakie nagle zagościło w jego sercu. Czuł się wspaniale. Upadły anioł? Przegrany poeta? Nic już nie ma znaczenia. Co tam…