Filozofia · 4 min czytania
Anioł
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Grupa nastolatków stała z fajkami i browarem pod drzewami sprawdzając tylko co chwilę, czy przypadkiem nie ma w pobliżu policji. Stali tak, pili piwo, palili papierosy i rozmawiali. O szkole, o imprezach, o uczuciach... o niczym konkretnym, o tym wszystkim, co było ważne dla nich, ale dla innych nie miało najmniejszego znaczenia czy sensu. Rozmawiali... każdy mówił o tym, o czym myślał, Ale nie zwracali zbytniej uwagi na to, co mówiła reszta z nich. Takie zwykłe pogawędki przy browarze. Nagle jedna z dziewczyn zapatrzona w niebo zobaczyła lecącego anioła. Stała chwilę zdziwiona i zauroczona, zapatrzona. Czuła się tak, jakby ktoś, kogo kochała właśnie po raz pierwszy ją pocałował. (dokładnie tak - pamiętała dokładnie to uczucie. Smak pierwszej, tej najniewinniejszej i najprawdziwszej miłości). Po kilku sekundach (długich i pięknych) otrząsnęła się i powiedziała do innych do innych: - "Anioł leciał, widzieliście? Spójrzcie - jeszcze jest...". Powiedziała to cichym, ledwie słyszalnym, słodkim głosem ale jakimś cudem wszyscy ją dokładnie usłyszeli. Ale nie wiedzieli o co jej chodzi. Rozległo się mnóstwo pytań, ponieważ wszystkich bardzo zaintrygowała zarówno to, co mówiła, jak i jej niesłychanie słodki i hipnotyczny głos, jakim wypowiedziała te słowa. -"Ale co? O czym mówisz?...". W tym momencie (nie odwróciła ani na chwilę oczu od Anioła, nie potrafiłaby, inni zaciekawieni spojrzeli za jej wzrokiem) Anioł upadł. Wleciał w zbyt wysoki miejski wieżowiec. On leciał, bo chciał, aby go…