Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Zbrodnia · 4 min czytania

Anioł

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

W autobusie panował ścisk. Ludzie po weekendowym odpoczynku wracali do pracy. Wypoczywali całe dwa dni, lecz na ich twarzach malowało się zmęczenie. Większość pasażerów sprawiało wrażenie jak gdyby życie było dla nich karą. Część tych męczenników drzemała, wykorzystując ostatnie chwile na sen przed tym jak wejdą do biur, placów budów i innych (jak uważali) przeklętych miejsc, w których tracą najlepsze lata życia. Pozostali wpatrywali się w szyby autobusu przyglądając się wyścigom kropel deszczu, bądź obserwując budzącą się stolicę. Gabriel żując gumę przyglądał się im z zaciekawieniem. Myślał o tym jak ich nastawienie do życia diametralnie zmienia się w obliczu śmierci. Z zamyślenia wyrwał go lektor oznajmiający kolejny przystanek. Był na miejscu. Przepchnął się do wyjścia. Drzwi autobusu zamknęły się za nim z sykiem. Deszcz padał w dalszym ciągu, a nisko zawieszone szare chmury nie zwiastowały poprawy pogody. Postawił kołnierz kurtki i ruszył w stronę hotelu. Po 10 minutach spaceru stanął przed tylnym wejściem. Spojrzał w górę krople deszczu rozbijały się na jego twarzy. Ale już tego nie zauważał był w pełni skoncentrowany na zadaniu, jakie przed nim postawiono. Wszedł do środka. Znalazł się na korytarzu. W powietrzu unosił się aromatyczny zapach porannej kawy. Przeszedł kilka metrów wszedł do służbowej toalety. W szafce pod zlewem czekał na niego pachnący detergentami strój chłopca hotelowego i klucz magnetyczny do pokoju 212. Jako świeżo upieczony chłopiec hotelowy wszedł do windy i wcisnął drugie piętro. 210… 211…212 był na miejscu. Stał chwilę pod drzwiami wsłuchując się w odgłosy dobiegające z pokoju. Przeciągnął kartą po czytniku i pchnął drzwi. Od tego momentu wszystko zdawało dziać się w zwolnionym tempie. Drzwi płynęły powoli odsłaniając wnętrze pokoju 212. Na wprost nich stał zwalisty mężczyzna w szarym garniturze. Na wysokości serca trzymał…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%