Romans · 2 min czytania
Anioł codzienny
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Jesteś dla mnie tym, czego nie mogę mieć, Strzępkiem świata wyrwanego Bogu, Choćbym modliła się tysiące lat Nie będę aniołem twojego życia…
Moje skrzydła nie dają blasku, Są podarte jak smutne kwiaty, Dymy popiołów spalają je co dzień, I co dzień odrasta w nich na nowo świat…
Moje skrzydła nie ochronią ciebie Przed złem świata, przed samą mną, Zamkną cię w klatce ze złotych piór I nie wyjdziesz z niej, póki żyjesz…
Tylko śmierć cię zabierze ode mnie, Z zimnych objęć martwego anioła, Nie jestem blaskiem, chowam się przed nim, Staram się skryć przed chwałą nie dla mnie…
Moje oczy nie zniosą nieba, To zimne pustynie dnia codziennego, To strzępy blasku…