Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Filozofia · 8 min czytania

Anioł na Lawce

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Anioł na ławce

Klara była wyjątkową dziewczynką. Tak zawsze jej mówiono:” Jesteś wyjątkowa! „ Powtarzali jej tak rodzice od chwili gdy przyszła na świat. I czuła się wyjątkowa, bo bardzo o to dbali. Oboje byli lekarzami i chcieli by ich córka miała wszystko co najlepsze. Pokazywali małej Klarze świat , opowiadali jego tajemnice i uczyli .Uczyli jak się zachowywać , jak pięknie wyglądać , cudownie śpiewać , malować doskonale jeździć konno . Mając takie dzieciństwo można być tylko najszczęśliwszym na świecie. I Klara była . Do pewnego piątkowego wieczoru , gdy w drzwiach stanął Pan policjant . Tego wieczoru świat Klary się zawalił i już nigdy nie było tak samo. Tata Klary był coraz smutniejszy .W domu już nie było świeżych kwiatów w wazonie i ciasta, bo nie było mamy. Klara przez całe dnie siedziała w swoim pokoju .Czasem tylko gdy pogoda na to pozwalała szła do ogrodu i w altance czytała książki. A gdy tato zamykał się w gabinecie i oddawał się pracy wtedy Klara wymykała się do pobliskiej kaplicy gdzie wpatrywała się w obrazy wiszące na ścianach. Najbardziej lubiła jeden , który przedstawiał anioła przeprowadzającego dzieci przez kładkę. Bywały momenty gdy złościła się na cały świat i krzyczała , że nie ma aniołów bo gdyby były to jej mama by żyła. Innym razem płakała i modliła się przez kilka godzin prosząc o znak ,dowód że nie jest sama. W pierwszą rocznicę śmierci mamy Klara poszła na cmentarz. Usiadła na ławce tuż przy grobie mamy. Po kilku godzinach poczuła przeszywający ją chłód , który zapowiadał koniec dnia. Podniosła się i już miała odejść gdy zauważyła postać siedzącą nieopodal. Podeszła więc bliżej bo ciekawość była silniejsza. Na ławce siedziała kobieta, Miała podkulona kolana , tak że jej stopy nie dotykały ziemi . Głowa spoczywała na klatce piersiowej .Wydawała się naga , okryta jedynie lśniącymi długimi włosami w kolorze ognistych płomieni. - czy wszystko w porządku? Może Pani jakoś pomóc? - To ja pomogę Tobie - kim jesteś? – Klara spytała nieśmiało - Twoim Aniołem Stróżem, mam na imię Gabi. – odpowiedziała postać - co tu robisz? To jakiś żart ? Gdzie są Twoje skrzydła skoro jesteś Aniołem? - Przybyłem by ci pomóc . Przecież wzywałaś mnie wielokrotnie- mówiąc to Gabi podniosła głowę i wyprostowała ramiona .Tuż za nią ukazały się piękne śnieżnobiałe, skrzydła. Pióra były ułożone warstwami tak, że największe były na dole na najmniejsze u samej góry skrzydeł. Klara spojrzała na postać siedząca przed nią , nabrała powietrza w płuca i już miała zacząć krzyczeć o niesprawiedliwości jaka ją spotkała , o cierpieniu i samotności. Ale przede wszystkim o tym , że przez ten cały czas była sama i czemu dopiero teraz przychodzi do niej Anioł Stróż, a nie wtedy gdy najbardziej go potrzebowała. Nie zdążyła jednak wypowiedzieć ani sylaby bo Gabi odezwała się pierwsza:

- Nie przychodzę do Ciebie na każde zawołanie bo jestem z Tobą cały czas. Od momentu Twoich narodzin. Gdy ty umrzesz zniknę i ja. Objawiłam ci się w ludzkiej postaci , bowiem nie zauważałaś znaków które pozostawiałam na Twojej drodze.

- Skoro jesteś ze mną cały czas czemu cię nie widziałam wcześniej?

- Bo moja postać jest duchowa, a zmysły człowieka nie ujmują duchowego wymiaru bytu. Mogę objawić się w każdym duchowym przebraniu jednak tylko niektórzy ludzie maja zdolność oglądania tych wcieleń .Dziś przybyłam w tej postaci bo wiedziałam , że po starcie matki zwrócisz uwagę na postać samotnej kobiety.

- To okrutne – powiedziała Klara. Z jej oczu popłynęły łzy choć nie czuła się nieszczęśliwa. Wręcz przeciwnie. Z okolic serca , po całym ciele rozchodziło się ciepło , które napełniało każdy fragment jej ciała. A wraz z tym ciepłem przyszedł spokój jakiego nie czuła od wielu miesięcy.…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Anioł na Lawce — czytnik · opowiadania