Inne · 4 min czytania
Anioł Stróż
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Amredin wyszedł z dusznego baru rozprostować skrzydła. Tak naprawdę nie powinien tego robić. Gdyby ktoś się dowiedział czekałby go Sąd, w którym główne zdanie należało do Archanioła Gabriela. To na pewno nie skończyłoby się dla niego dobrze. W najgorszym wypadku zostałby zmuszony do zaprzestania wykonywania zawodu. Musiałby porzucić pracę, którą kochał i bez której nie wyobrażał sobie życia. Co mógłby potem robić? Pewnie dostałby jakąś podrzędną robotę propagandową, która polegała na zsyłaniu ulotek do Piekła albo, co gorsze, zasiliłby szeregi bezrobotnych przesiadujących w tawernie ,, Pod złamanym skrzydłem”. W najlepszym wypadku musiałby wysłuchać długiego kazania Archanioła Gabriela na temat obowiązków Anioła Stróża albo zostałby wysłany na 2 tygodniowe szkolenie na temat… Na pewno na nudny temat. Bezrobotnych Aniołów przybywa z każdym rokiem, wprost proporcjonalnie ze wzrostem ludności na świecie. Niby dziwne, a jednak… Anioły Stróże są uzależnieni od swoich podopiecznych. Gdzie jedni, tam i drudzy. Ludzie, którzy dopuszczają się złych uczynków i chodzą w miejsca pełne Zła plamią szatę swojego Anioła. Z czasem jego strój robi się co raz bardziej szary. Tak samo skrzydła. W skrajnych przypadkach zaczyna gubić pióra. Taki Anioł nie potrafi już wzlecieć do Nieba. Przeważnie sam rzuca pracę, ale jeśli nie zrobi tego dostatecznie wcześnie zachodzi prawdopodobieństwo, że dostanie załamania nerwowego. Zdarza się to dość często, zwłaszcza wtedy, gdy ambitne Anioły starają się do końca podołać zadaniu, które przerasta ich siły. W takim przypadku trafia on do Ośrodka Pomocy Dla Zdruzgotanych Aniołów. Tam dostaje odpowiednią dawkę Miłości i odpoczywa przez kilka ziemskich dni. Jeśli jest bardzo, ale to bardzo ambitny wraca do swojego podopiecznego. Większość jednak już nigdy nie wraca do ludzi. Dołączają się do grupy bezrobotnych w tawernie ,, Pod złamanym skrzydłem” by razem z nimi między kolejnymi kuflami piwa modlić się o jak najszybsze nadejście Apokalipsy.