Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Przyjaźń · 5 min czytania

Anna i Gabriel cz.10

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Sobota, 29 września, 23.49

Anna nie może spać. Ostatnia noc spędzania w tym mieszkaniu. Nie ma z nim jakichś wyjątkowych wspomnień. No może oprócz tego, że przez większość czasu, który tu spędziła, towarzyszył jej telefonicznie Gabriel. Od jej powrotu do Warszawy każdego wieczoru rozmawiali choć przez kilka minut. Czasem godzinę, dwie… Gadali o sprawach neutralnych, Gabriel za każdym razem pytał Annę o samopoczucie. Poza tym najczęściej rozmawiali o pracy, codziennych sprawach. Teraz miała zamieszkać w jego mieście. Nie wiedziała co o tym myśleć. Z jednej strony bardzo ją to cieszyło, będą się na pewno częściej widywać, wiedziała już, że mieszkanie Gabriela znajduje się około 2 minut piechotą od tego, w którym miała zamieszkać. Z drugiej strony odległość „robiła swoje”. Anna bała się, że teraz, gdy będą mieli siebie na wyciągnięcie ręki, wzajemny kontakt im spowszednieje i zaczną się od siebie odsuwać.

***

Niedziela, 30 września, 10.15

- To chyba wszystko, pani Anno. Proszę sprawdzić, a ja poczekam na dole – pan Dominik, informatyk z firmy Anny, wziął ostatnią walizkę i usłyszała jak schodzi na dół. Dziewczyna po raz ostatni zagląda do wszystkich szafek, szuflad, sprawdza lodówkę i łazienkę. Sięga po torebkę, ostatni raz omiata spojrzeniem znajome kąty i zamyka drzwi. Klucze zostawia u dozorczyni, tak jak to uzgodniła z właścicielką mieszkania.

***

Niedziela, 30 września, 13.20

- Panie Dominiku, czy moglibyśmy się zatrzymać na najbliższej stacji. - Oczywiście. Napijemy się czegoś czy chce pani jak najszybciej jechać? - Możemy się napić, nigdzie mi się nie spieszy.

***

Niedziela, 30 września, 15.57

- Jesteśmy, pani Anno – informatyk delikatnie dotyka jej ramienia. - Najmocniej pana przepraszam – Anna strząsa z siebie resztki snu. - Nic nie szkodzi, w pani stanie to zrozumiałe. - uśmiecha się. – To tutaj – dodaje – Ładnie – wskazuje na blok, pod którym zaparkowali. - Bardzo ładnie, przynajmniej z zewnątrz. Dominik wypakowuje jej bagaż, podczas gdy Anna sięga do torebki po klucze. - Pierwsze piętro, panie Dominiku. - Damy radę, proszę się o nic nie martwić. Anna otwiera drzwi do klatki schodowej i przytrzymuje je, by Dominik mógł…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Anna i Gabriel cz.10 — czytnik · opowiadania